Gwiazdor reality show oskarżony o przemoc. Miał napaść matkę swoich dzieci

Jarrod Schulz i Brandi Passant zdobyli wielką sławę jako bohaterowie programu "Wojny magazynowe". Przez prawie 10 lat tworzyli parę w życiu i w pracy, choć okazuje się, że od dłuższego czasu ich związek to fikcja kreowana na potrzeby telewizji. Dowodem na to jest zgłoszenie na policję, które doprowadziło do postawienia Schulzowi poważnego zarzutu.

Brandi i Jarrod występują w "Wojnach magazynowych" od 2010 r.Brandi i Jarrod występują w "Wojnach magazynowych" od 2010 r.
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe

"Wojny magazynowe" ("Storage Wars") to popularny program typu reality show, w którym uczestnicy walczą o zawartość opuszczonych magazynów w nadziei, że kryją się tam wartościowe przedmioty, które będą mogli sprzedać z zyskiem. Przed licytacją żaden z handlarzy nie może wejść do środka, więc jest to kupowanie kota w worku. Na szczęście dla uczestników w tych porzuconych schowkach i garażach często kryją się prawdziwe skarby.

Program trafił na antenę A&E w 2010 roku i doczekał się już 13 sezonów (w Polsce był nadawany m.in. przez TVN 7, TTV, Nowa TV). Jarrod Schulz i Brandi Passant występowali w "Wojnach magazynowych" razem od samego początku. W 2014 r. doczekali się własnego spin-offa "Brandi & Jarrod: Married to the Job", który jednak upadł po ośmiu odcinkach.

Brandi i Jarrod nigdy nie byli małżeństwem, ale mają dwójkę dzieci i przez lata tworzyli zgrany duet. To już jednak przeszłość. Kobieta wyznała niedawno, że choć występuje z Jarrodem w TV, to ich związek rozpadł się już 2 lata temu.

Pary ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia", które się rozstały

Jak donosi TMZ, rodzice dwójki dzieci nie rozstali się w przyjaźni. 30 kwietnia miało między nimi dojść do ostrej kłótni w miejscu publicznym, po której Jarrod usłyszał zarzut stosowania przemocy.

Wszystko zaczęło się w barze, gdzie Brandi siedziała ze znajomymi. W tym samym miejscu miał pojawić się też Jarrod i zrobić swojej eks awanturę na oczach wszystkich. Brandi kazała mu się zmywać, co podobno sprowokowało mężczyznę do rękoczynu.

Kobieta wezwała na pomoc policję, ale Jarrod oddalił się wcześniej z miejsca zdarzenia. Funkcjonariusze zapukali później do jego drzwi. Mężczyzna wyparł się, że popchnął byłą konkubinę na oczach świadków, ale i tak usłyszał zarzut stosowania przemocy, co w prawie amerykańskim jest traktowane jako przestępstwo. Nie wiadomo, czy sprawa będzie miała swój finał w sądzie.

Wybrane dla Ciebie