Bulwersujące nagranie z Opola. Studenci uprawiali seks na dachu

Po tegorocznych Piastonaliach w Opolu wśród studentów krąży nagranie z dachu Studenckiego Centrum Kultury - informuje Nowa Trybuna Opolska. Na wideo widać, jak dwie osoby mogą uprawiać seks. Władze Uniwersytetu Opolskiego analizują, jak doszło do wejścia na nieogólnodostępny dach.

W sieci krąży nagranie z Opola.W sieci krąży nagranie z Opola.
Źródło zdjęć: © Studencie Centrum Kultury Opole | Tomasz Chabior
Mateusz Kaluga

Film, nagrany pod koniec maja podczas Piastonaliów organizowanych przez Samorząd Studencki Uniwersytetu Opolskiego, zaczął krążyć w mediach społecznościowych i komunikatorach już po zakończeniu imprezy. Na ujęciach widać tłum bawiących się osób pod sceną i moment, w którym kamera kieruje się na dach Studenckiego Centrum Kultury - opisuje Nowa Trybuna Opolska.

Z nagrania można dostrzec dwie osoby stojące przy barierce. Ze względu na słabą jakość materiału nie da się jednoznacznie ustalić, co dokładnie robiły osoby na dachu. Widać jednak mężczyznę obejmującego kobietę od tyłu oraz ich jednoznaczne ruchy, a w pewnym momencie słychać reakcje uczestników koncertu.

Według relacji "NTO" część studentów komentuje nie tylko sam film, ale przede wszystkim miejsce, z którego został zarejestrowany. Zwracają uwagę, że dach Studenckiego Centrum Kultury nie jest przestrzenią ogólnodostępną, więc pojawiły się pytania, czy osoby widoczne na nagraniu miały zgodę, by tam wejść.

Zuzanna Wiśniewska, zastępca przewodniczącej samorządu, nie chce komentować tej sprawy.

Tematem zajęły się także władze uczelni. - Nie odnosimy się do treści przedstawionej na filmie, ponieważ materiał jest bardzo słabej jakości i nie pozwala na identyfikację osób ani jednoznaczną ocenę sytuacji - mówi dr Iwona Święch-Olender, rzecznik prasowy Uniwersytetu Opolskiego

Równolegle uczelnia koncentruje się na innym wątku: organizacji i zabezpieczeniach w trakcie imprezy masowej. - Postępowanie nie zostało jeszcze zakończone. Zlecono przygotowanie planu naprawczego oraz audyt ryzyk. Sprawdzane jest m.in., czy wejścia i zabezpieczenia budynków funkcjonują prawidłowo oraz czy obowiązujące procedury były przestrzegane - powiedziała rzecznik dziennikowi.

Wybrane dla Ciebie