Kolejna tragedia w Brazylii. Spadła z 30 metrów
W Maricá w Brazylii 59-letnia turystka zginęła po upadku z urwiska podczas wędrówki w rejonie Grutas do Spar. Jak opisuje "O Globo", kobieta straciła równowagę w chwili, gdy na stromym odcinku szlaku nakładała środek na owady. Do wypadku doszło dzień po śmierci 21-latki podczas skoku na bungee w stanie São Paulo.
Do tragedii doszło w niedzielę w okolicach punktu widokowego na trasie w rejonie Grutas do Spar w Maricá - informuje "O Globo". Jak podaje brazylijski serwis, zginęła Rosemary Suzart Garcia, 59-letnia mieszkanka Rio de Janeiro.
Kobieta wędrowała w większej grupie i na krótkiej ścieżce przy urwisku miała poślizgnąć się w chwili, gdy uniosła nogę, by nałożyć środek przeciw owadom.
Świadek zdarzenia, Giovani Maximino relacjonował, że przewodnik próbował w ostatniej chwili chwycić kobietę za rękę, ale sytuacja była dynamiczna i istniało ryzyko, że sam zostanie pociągnięty w stronę krawędzi.
To wysokość około 30 metrów. Ona kończyła nakładać środek na owady. Wszystko działo się bardzo szybko - mówił Giovani Maximino, cytowany przez portal Globo.
Świadek dodawał też, że Garcia miała na sobie wyposażenie ochronne, w tym rękawice i kask.
Na miejsce wezwano strażaków, którzy później wydobyli ciało kobiety. Okoliczności zdarzenia badają służby.
Wypadek na szlaku w Maricá wydarzył się dzień po innej tragedii w Brazylii. W sobotę 21-letnia Maria Eduardo Rodrigues de Freitas miała zginąć po upadku z mostu w Limeira w stanie São Paulo. Kobieta spadła ok. 40 metrów, a nagranie opublikowane w mediach społecznościowych pokazuje moment, w którym pracownicy firmy organizującej skok zrzucają ją z konstrukcji bez przypiętej liny.