Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
WKZ
|

Księżna Monako pokazała zdjęcia z Afryki. Przeraziły pół świata

67
Podziel się:

Księżna Charlene Grimaldi jako żona władcy Monako ma duże wpływy, które wykorzystuje - m.in. do walki z kłusownictwem w Afryce. Jej pomoc nie ogranicza się jednak wyłącznie do przelewania funduszy na konta organizacji charytatywnych. Osobiście angażuje się w działania, które mogą szokować wrażliwych miłośników zwierząt.

Księżna Monako pokazała zdjęcia z Afryki. Przeraziły pół świata
Charlene Grimaldi ma z księciem Albertem dwójkę dzieci. (Getty Images)

Charlene Grimaldi, z domu Wittstock, to południowoafrykańska pływaczka olimpijska, o której zrobiło się głośno w 2000 r. Właśnie wtedy zaczęła spotykać się z Albertem II, członkiem monakijskiej rodziny książęcej i następcą tronu. Oficjalnie po raz pierwszy pokazali się razem w 2006 r., a na ślubnym kobiercu stanęli dopiero w 2011 r.

Niestety Albert nie okazał się księciem z bajki. Charlene Grimaldi nazywana jest "najsmutniejszą księżną świata". Żona Alberta II rzadko okazuje jakiekolwiek emocje. Jest niezwykle stonowana i powściągliwa.

W przeciwieństwie do męża, który ma opinię bawidamka i hulaki (kilkukrotnie przyznał się do ojcostwa nieślubnych dzieci), Charlene nigdy nie była bohaterką skandali. Jako księżna wypełnia swoje obowiązki, które obejmują m.in. wizyty zagraniczne i patronowanie różnym szlachetnym inicjatywom.

Tym sposobem księżna pojawiła się ostatnio w prowincji Limpopo w Południowej Afryce, gdzie wzięła udział we wstrząsające sesji zdjęciowej. Charlene Grimaldi pokazała proceder odcinania nosorożcom ich rogów. Choć wygląda to okrutnie, to niestety jest konieczne. Strażnicy dzikiej przyrody chronią w ten sposób zwierzęta przed kłusownikami, którzy polują na nosorożce właśnie dla tych charakterystycznych trofeów.

Najlepszy polski film? Wybierz swojego faworyta! Oddaj swój głos TUTAJ.

Pandemia koronawirusa wzmogła kłusownictwo w RPA, stąd władze przyśpieszyły działania ochronne względem tamtejszych zwierząt. Księżna Monako nagłośniła całą sytuację i w pełni wspiera stowarzyszenia i organizacje pozarządowe, które zajmują się ochroną nosorożców.

Zobacz także: Gwiazdy, które podczas pandemii spędzają więcej czasu za granicą niż w Polsce
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
WP Film
KOMENTARZE
(67)
Percepcja
rok temu
No to anglicy Francuzi, Niemcy itd zrezygnowali z kolonii w afryce? Teraz Chiny, Rosja itd szarpią co zostało, przechlapane trochę u tych afroamerykanów
GABI 123
2 lata temu
polować na kłusowników. gdzie straż leśna , a nie samemu byc bestią
Iga
2 lata temu
Jeśli to jest jedyny sposób ,aby ratować zwierzęta to jestem za.
Ńocoty
2 lata temu
Ale księżniczka z niej niezła😛😋😜
Podejscie
2 lata temu
Naukowe. Ktos kto sie tym choc troche interesuje wie o tym ze Afryka sie wypietrza. To znaczy jako Kontynent ciagle podnosi. Jakie to ma znaczenie ? Dzisiaj zadne. Ale za wiele lat moze bardzo istotne. Poziom Morz i Oceanow bedzie sie podnosil systematycznie i nic temu nie zapobiegnie. Dlatego jako Kontynent moze kiedys byc " Arka " Miejscem na Ziemi na ktorym ludzie znajda schronienie. To wcale nie jest teoria spiskowa tylko bardzo prawdopodobny scenariusz. Ja tego nie dozyje ale uwazam ze tak bedzie. Nie grozi Nam Wodny Swiat jak z filmu z Costnerem poniewaz nie bedzie az tak drastycznego podwyzszenia poziomu wod na Swiecie ale wiele Krajow aglomeracji i skupisk ludnosci na kuli Ziemskiej moze zostac zalanych i beda musieli emigrowac zeby przezyc.To tylko kwestia czasu i jak szybko beda zanikac Bieguny Antarktyda Arktyka i Lodowce.
wstrzons
2 lata temu
Jestem wstrzasniety.
chester
2 lata temu
Macie jeszcze jakieś wstrząsające reportaże ?
Hektor
2 lata temu
Kto nie był na dłużej w Afryce, to nich raczej wstrzyma się od wypowiadania swojej opinii - poznałem ten kontynent od wybrzeża Morza Śródziemnego do Przylądka Dobrej Nadziei i kilka tygodni spędziłem w rezerwacie Kruegera razem z Rangerami. Prawda jest TAKA, że mieszkańcy Afryki SĄ MENTALNIE około 300 lat do tyłu i wszystkie ich bolączki, kłopoty i tragedie spowodowane są kontaktem z CYWILIZACJĄ białego człowieka, który NIEMIŁOSIERNIE eksploatuje ten kontynent od ponad 200 lat! Tutaj opisane AKCJE ratowania wybranych zwierząt lub ludzi są żałosne i śmiechu warte a emigracja milionów zdesperowanych i nie przygotowanych DO ŻADNEJ KONSTRUKTYWNEJ PRACY mieszkańców Afryki do Europy to widmo jej zagłady!
evkia
2 lata temu
Obłudnicy Europy zachodniej. Kupujecie meble z Afrykańskiego hebanu, tarasy wykładacie drewnem z z Amazonii a teraz nakładacie na Europę wschodnią podatki CO2 ?
Małgorzata
2 lata temu
Mozna coś zrobić dla innych, prawda Agato?
www
2 lata temu
amekrykańscy i europejscy bandyci zlecają zdesperowanym narodom takie prace a później oburzenie...tak samo z brylantami, kamieniami szlachetnymi itd. wszystko ok jak się kupuje w sklepie...oj europa i zwłaszcza europa zapłaci za to co zrobiła z afryki...już płacimy, ale naszym dzieciom szykujemy piekło na ziemi
koma
2 lata temu
Kto jest winny temu co sie dzieje na tym swiecie kassa i ludzie sami sobie to gotujemy caly ten syf z pandemja to tez bogacze oni kupuja kosci sloniowe lapki goryli skory kassa kassa ciekawe czy cos zatrzyma ten oblodny swiat
1972
2 lata temu
Niedługo bogaci wykupią atmosferę i będziemy im płacić za deszcz.Skończy się na przerobie zmarłych na karmę dla niewolników usługujacych kaście wybrańców.Skończy się upadkiem gatunku w wyniku chowu wsobnego.
Leszek
2 lata temu
Tego nie napiszą oficjalnie ale poczytajcie. Okazało się, że najwięcej dzikiej zwierzyny w Afryce jest w bardzo dobrze strzeżonych niestety tylko kilku parkach narodowych oraz w bardzo licznych prywatnych farmach hodowli bydła. W tych samych farmach, gdzie prowadzone są płatne polowania. Właśnie te farmy są najlepiej strzeżone, a strażnicy/pracownicy farm długo się nie zastanawiają nad naciśnięciem spustu jak zobaczą kłusownika. A to wszystko dlatego, że to jest w ich interesie. Im więcej różnorodnej zwierzyny, prócz bydła, na terenie farmy tym więcej płatnych myśliwych, i tym więcej kasy zarabiają nie tylko farmer ale i zwykli pracownicy. Trzeba zauważyć, że na farmach nie strzela się do wszystkiego co się rusza tylko do ściśle wybranych osobników. Jak by strzelali do wszystkiego to w dwa sezony było by po temacie i po kasie. A to jest prywatny biznes więc go pilnują żeby się jak najdłużej kręcił i był w jak najlepszej formie. Do byle czego myśliwi nie przyjadą. I tak paradoksalnie tam, gdzie się poluje jest najwięcej różnorodnej zwierzyny i w bardzo dobrej kondycji. Tylko ta prawda jest zielonkawym skrajnie nie na rękę.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić