"Trafiłem na czarną listę TVP". Więcej go pewnie nie zaproszą

Gilbert Kolbe był gościem niedzielnego "Pytania na Śniadanie". Medyk opowiadał o tym, co pacjent powinien zabrać do szpitala w dobie pandemii. Podczas rozmowy wtrącił kilka słów krytyki wobec rządowej polityki sanitarnej. Po 4 godzinach materiał zniknął ze strony TVP. - Myślę, że zostałem wpisany na czarną listę gości TVP - mówi Kolbe w rozmowie z o2.pl.

Gilbert Kolbe był gościem w programie "Pytanie na Śniadanie". Gilbert Kolbe był gościem w programie "Pytanie na Śniadanie"
Źródło zdjęć: © kadr z programu "Pytanie na Śniadanie" TVP
Edyta Tomaszewska

Pielęgniarz i rzecznik prasowy Protestu Medyków Gilbert Kolbe w niedzielę był gościem w programie TVP "Pytanie na Śniadanie". Medyk wspiera protesty pracowników ochrony zdrowia, dlatego sekundę przed wejściem na antenę doczepił do koszuli plakietkę z napisem: "Popieram protest pracowników ochrony zdrowia".

Zrobiłem to w momencie, kiedy kamera została na mnie skierowana, tak by nikt nie miał wątpliwości, że to robię i tak, by nikt nie mógł mi powiedzieć, żebym tego nie robił - mówi pielęgniarz w rozmowie z o2.pl.

Zachowanie medyka skomentował na antenie Tomasz Kammel. - Życzymy, żebyś nie musiał nigdy cichaczem plakietek przypinać przed naszą rozmową - powiedział prowadzący. - Mam nadzieję, że państwa szefowie też tak będą do tego podchodzić - odpowiedział gość.

"Tego się spodziewałem"

Kolbe powiedział, że do programu "Pytanie na Śniadanie" został zaproszony już po raz czwarty. - Ostatni raz byłem w lipcu ubiegłego roku i już wtedy mówiłem o braku personelu w szpitalach - mówi nasz rozmówca.

Zapytaliśmy pielęgniarza, czy czuje się urażony, że jego wypowiedzi, które mogłyby być pomocne dla wielu pacjentów, zniknęły ze strony TVP. - Nie czuję się urażony, że skasowano ten materiał, bo się tego spodziewałem, natomiast od dłuższego czasu czuję się urażony zachowaniem Ministerstwa Zdrowia. Tym jestem rzeczywiście urażony - podkreśla Gilbert Kolbe.

"Myślę, że zostałem wpisany na czarną listę gości TVP"

Kolbe przypuszcza, że to był jego ostatnio występ w "Pytaniu na Śniadanie". - Podejrzewam, że w TVP to ja już nie zagoszczę - wyznał medyk.

Myślę, że zostałem wpisany na czarną listę gości TVP. Gdyby mnie zaprosili ponownie, to pewnie bym przyjął zaproszenie, ale już wiedzą, czego mogą się spodziewać - mówi pielęgniarz w rozmowie z o2.pl.

W sprawie niedzielnego występu Gilberta Kolbe i nagrania, które zniknęło z oficjalnej strony "Pytania na Śniadanie", kontaktowaliśmy się z TVP, ale do chwili publikacji artykułu nie otrzymaliśmy odpowiedzi na przesłane pytania.

"Chciałem przebić bańkę informacyjną"

Mimo wszystko Gilbert Kolbe jest zadowolony, że wystąpił w programie, gdyż mógł dotrzeć do odbiorców Telewizji Publicznej. - TVP pokazało to, na czym mi zależało. Chciałem przebić pewną bańkę informacyjną, jaka panuje w mediach publicznych w kwestii tego, że ochrona zdrowia "jakoś" sobie radzi z pandemią. Bardzo mi na tym zależało, żeby tę bańkę przebić i moim zdaniem to się udało, bo do widzów, którzy oglądali ten program, dotarł mój przekaz - tłumaczy nasz rozmówca.

Kolbe wylicza też problemy, z jakimi zmaga się ochrona zdrowia, szczególnie w dobie pandemii. - Nasz rząd nie chce się zmierzyć z poważnym problemem ochrony zdrowia, jakim jest m.in. brak personelu. Nie chcę, żeby to też wybrzmiało tak, że to tylko obecny rząd nie chce się zmierzyć z tymi problemami, bo to są problemy wieloletnie. Ochrona zdrowia od 30 lat nie została solidnie i dobrze zmodernizowana - tłumaczy pielęgniarz.

Pandemia bardzo dobitnie pokazała, że system ochrony zdrowia trzyma się na skrawku nitki. Opinia publiczna spodziewa się, że skoro medycy mówią, że ochrona zdrowia padnie, to będzie to spektakularne, że ludzie będą umierać na ulicy - mówi Kolbe.

- Nie będzie to tak wyglądało. Owszem ludzie z koronawirusem będą przyjmowani do szpitali w pewnej ilości, natomiast liczba nadmiarowych zgonów będzie znacznie wyższa. Ludzie, którzy mają planowe zabiegi, którzy potrzebują nagłej pomocy, będą mieli problem z przyjęciem do szpitala. I znowu wrócimy do tematu kolejek karetek, do tego, że pogotowia jeżdżą kilkaset kilometrów, żeby znaleźć wolne miejsce w szpitalu, a przede wszystkim pacjenci będą umierać w domu, zwłaszcza przewlekle chorzy - tłumaczy medyk.

Pielęgniarz twierdzi, że o ile na początku pandemii rząd mówił dużo o ciężkiej pracy medyków, tak obecnie, kiedy mamy już czwartą, a właściwie nawet piątą falę, mówi się o tym niewiele.

- Na początku pandemii byliśmy bohaterami, mówiono o tym, jak walczymy. Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że tak się stara, by walczyć z pandemią, natomiast absolutnie w ich słowach nie wybrzmiewa to, że jesteśmy zmęczeni, że są nam jakkolwiek wdzięczni za naszą pracę - mówi nasz rozmówca.

Walczymy z pandemią od dwóch lat, a rządzącym umknęło, że medycy mogą być zmęczeni. To są dwa lata okupione ogromnymi liczbami nadgodzin, różnymi chorobami związanymi m.in. z koronawirusem czy z przemęczeniem - podkreśla pielęgniarz.

Dodaje, że jednym z rozwiązań jest trafienie do licealistów, do ludzi młodych, by wybierali kierunki medyczne oraz przekonanie ich, by nie wyjeżdżali za granicę.

Lekarz komenuje zapowiedzi ministra zdrowia. "Łóżka same nie leczą i nie diagnozują"

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 07.01.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 07.01.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Barcelona triumfuje w półfinale Superpucharu Hiszpanii
Barcelona triumfuje w półfinale Superpucharu Hiszpanii
George Russell o psikusie, który stał się legendą w Mercedesie
George Russell o psikusie, który stał się legendą w Mercedesie
Śmierć na osiedlu Helenka. Kobieta zmarła w wyniku upadku na ulicy
Śmierć na osiedlu Helenka. Kobieta zmarła w wyniku upadku na ulicy
Najlepsze linie i lotniska na świecie. Ten ranking może zaskakiwać
Najlepsze linie i lotniska na świecie. Ten ranking może zaskakiwać
Lionel Messi planuje nowe wyzwanie po zakończeniu kariery
Lionel Messi planuje nowe wyzwanie po zakończeniu kariery
Nowatorskie etui z blokadą. Uczniowie nie mogą korzystać z telefonów
Nowatorskie etui z blokadą. Uczniowie nie mogą korzystać z telefonów
Nagrali je w zimowej scenerii. Żubry w Bieszczadach
Nagrali je w zimowej scenerii. Żubry w Bieszczadach
Nie żyje żona Łukasza Krasonia. Były pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych w żałobie
Nie żyje żona Łukasza Krasonia. Były pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych w żałobie
Co dalej z Maduro? "Nie można wykluczyć żadnego scenariusza"
Co dalej z Maduro? "Nie można wykluczyć żadnego scenariusza"
Akt oskarżenia w sprawie polskich klubów go-go. Byli policjanci pod lupą
Akt oskarżenia w sprawie polskich klubów go-go. Byli policjanci pod lupą
To naprawdę myślą Grenlandczycy o słowach Trumpa. Mieszkańcy zabrali głos
To naprawdę myślą Grenlandczycy o słowach Trumpa. Mieszkańcy zabrali głos