Bez niego nie ma Bożego Narodzenia. 8 ciekawostek o Kevinie

1 z 9Kevin sam w...

2 z 9Tarantula

Obraz
© 20th Century Fox

Daniel Stern, czyli filmowy Marv, wykazał się nie lada odwagą. Tarantula na jego twarzy była prawdziwa i faktycznie urządziła sobie wycieczkę przez jego nos. Żeby jej nie wystraszyć, aktor tylko udawał przerażenie, mimiką sugerując krzyki, które dodano w postprodukcji.

3 z 9Strach

Obraz
© 20th Century Fox

Joe Pesci w dbałości o realizm filmu chciał, żeby Macaulay Culkin, czyli tytułowy Kevin naprawdę się go bał. W scenie, kiedy dwóch zbirów wiesza Kevina na drzwiach, aktor mówi, że odgryzie mu palce jeden po drugim. I faktycznie ugryzł go na tyle mocno, że chłopakowi poleciała krew i została blizna na palcu.

4 z 9Wybory

Obraz
© 20th Century Fox

Skoro jesteśmy przy Joe Pescim: rolę Harry'ego zaproponowano najpierw Robertowi De Niro, a potem Jonowi Lovitzowi. Obaj jednak nie wyrazili zainteresowania filmem.

5 z 9Ona to on

Obraz
© 20th Century Fox

Dziewczyna Buzza, brata Kevina, to tak naprawdę odpowiednio ucharakteryzowany syn jednego z pracowników studia. Reżyser nie chciał, żeby jakaś dziewczynka źle się poczuła, gdy jej zdjęcie zostanie wykorzystane w ten sposób.

6 z 9Rodzina

Obraz
© 20th Century Fox

Fuller, kuzyn Kevina ciągle moczący łóżko, to tak naprawdę brat Macaulaya Culkina, Kieran.

7 z 9Dom

Obraz
© 20th Century Fox

Film kręcono w dwupiętrowym, jednorodzinnym domu przy 671 Lincoln Avenue w miejscowości Winnetka, leżącej na przedmieściach Chicago. W maju 2011 roku dom został wystawiony na sprzedaż za 2,4 mln dolarów. W marcu 2012 roku znalazł się nabywca, który kupił go za ponad 1,5 mln dolarów. Teraz jest atrakcją turystyczną.

8 z 9Film

Obraz
© 20th Century Fox

Jeśli chcielibyście dowiedzieć się, jaki tytuł ma produkcja, którą Kevin posłużył się do przepłoszenia złodziei, mamy dla was złą wiadomość. Scena ta została zrobiona na potrzeby filmu.

9 z 9Fani górą

Obraz
© 20th Century Fox

Urządzenie do nagrywania, z którego korzystał Kevin, zostało wymyślone i faktycznie było tylko rekwizytem. Fani jednak tak bardzo chcieli dostać w swoje ręce ten produkt, że kilka lat po premierze faktycznie trafił on do sprzedaży.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie