Golizna i pijaństwo, czyli Dzień Kobiet na wyścigach
Dziewczyny się bawią
Na torze wyścigów konnych Aintree pod Liverpoolem pojawiły się tysiące kobiet w odświętnych strojach. Miały swoje święto za sprawą Ladies Day na słynnej imprezie Grand National.
Jak przystało na tak poważną imprezę, Brytyjki pokazały klasę. Choć ze względów bezpieczeństwa impreza jest mocno obstawiana przez policję, nie mogło zabraknąć taniego szampana i piwa. W końcu większość ze 150 tys. osób, które przez trzy dni imprezy odwiedzą tor, zrobią to raczej z powodu hazardu niż szukania okazji do zabawy ze znajomymi.
Hazard
W tle dobrej zabawy tracone i wygrywane są spore sumy. Szacuje się, że w pula zakładów wyniosła 180 mln funtów (prawie miliard złotych).
Cenna stylówa
Drugi rok z rzędu organizatorzy Grand National próbują skłonić uczestników, by brali imprezę na poważnie i ubierali się z klasą. Pracownicy toru mają przykazane wyławiać z tłumu najlepiej ubranych gości. Przewidziane są nagrody. Pula wynosi aż 43 tys. funtów (230 tys. zł).
Wio!
Niektóre z dziewczyn chciały poczuć odrobinę adrenaliny. Choćby na drewnianym koniku.
Coś trzeba postawić
Niektóre z pań nie zapomniały, że na wyścigach czasem trzeba sięgnąć do kieszeni.
Liczy się wrażenie
Tę imprezę odwiedza wielu fotografów. Trzeba dobrze wypaść przed obiektywem.
Wy sobie kibicujcie, my sobie posiedzimy
Niektóre z pań dopadło już zmęczenie. Ostra impreza to duży wysiłek.
Na smutno
Koń nie dobiegł? Nie był pierwszy? Trzeba jakoś ukoić smutki.
Szampańska zabawa
Grunt to bawić się w dobrym towarzystwie.
Na ostro
Na Wyspach Brytyjskich nie ma limitów.
Właściwie to wszystko jedno
Gdzieś w tle ścigają się konie, z rąk do rąk przechodzą tysiące funtów. Ale tutaj na betonie między nami dziewczynami też jest fajnie.
Pobojowisko
Niestety dla sprzątających ta impreza nie jest jednodniowa.
Co na to konie?
One mają już chyba dość.