Stan wyjątkowy w USA. Ludzie wyszli na ulice

1 z 6Demonstracja kontra policja

Obraz
© REUTERS/Jason Miczek

Po zastrzeleniu przez policję Afroamerykanina w Charlotte w Karolinie Północnej, przez miasto w nocy ze środy na czwartek przeszedł marsz protestacyjny. Demonstracja zakończyła się konfrontacją z policją i wprowadzeniem w mieście stanu wyjątkowego.

Gubernator stanu Karolina Północna Pat McCrory skierował do Charlotte Gwardię Narodową - donosi BBC.

2 z 6Kto strzelił?

Obraz
© Brian Blanco/ AFP

Podczas protestów ulicznych jeden z demonstrantów został postrzelony, jest w stanie krytycznym. Miejscowe władze twierdzą, że policja nie używała ostrej amunicji.

3 z 6Ofiara śmiertelna

Obraz
© Nicholas Kamm / AFP

Czarnoskóry policjant Brentley Vinson śmiertelnie postrzelił również czarnoskórego 43-letniego Keitha Lamonta Scotta. Policja szukała podejrzanej osoby, a Scotta akurat siedział w samochodzie przed blokiem mieszkalnym. Gdy wyszedł z auta, funkcjonariusze najpierw porazili go prądem a potem czterokrotnie strzelili. W jego aucie znaleziono broń, choć rodzina zabitego twierdzi, że policja sama ją podłożyła a mężczyzna z książką w ręku czekał na dziecko.

4 z 6Kradzieże

5 z 6Wojna z policją

Obraz
© Brian Blanco/AFP

Mieszkańcy protestują już kolejny dzień. Zablokowali jedną z dróg, zniszczyli też kilka radiowozów. Policja użyła wobec nich gazu łzawiącego, w stronę policjantów poleciały kamienie. W sumie 16 osób zostało rannych.

6 z 6Stały problem

Obraz
© BRIAN BLANCO / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / AFP

Zamieszki w Charlotte miały miejsce kilka godzin po innej demonstracji w mieście Tulsa w stanie Oklahomie. Tam nieuzbrojonego czarnoskórego mężczyznę zastrzeliła biała policjantka. Mężczyźnie zepsuł się samochód na środku drogi. Na widok policji podniósł ręce, ale gdy zaczął iść w stronę auta, policjantka poczuła się zagrożona i oddała śmiertelny strzał.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Obraz

{:external}

Wybrane dla Ciebie