Uzależniła się od tatuaży. A miał być tylko jeden

1 z 10Uwaga - to wciąga!

W wakacje 2015 r. Summer McInerney postanowiła w końcu spełnić marzenie. 23-latka z Australii zrobiła sobie upragniony pierwszy tatuaż. Efekt bardzo jej się spodobał, więc zafundowała sobie następny. I jeszcze jeden. Ozdabianie ciała szybko stało się jej uzależnieniem.

2 z 10Jak druga skóra

- Myślałam, że zrobienie "rękawka" będzie hardcorem. Cóż... Myliłam się - mówi z uśmiechem. Dziś tatuaże pokrywają większą część jej ciała.

3 z 10Chrapka na więcej

Kiedy zobaczyła efekt pracy swojej tatuażystki, zakochała się w nim. A artystka wymyśliła projekt kolejnych zdobień. Summer nie mogła im się oprzeć.

4 z 10Subtelne piękno

Teraz jej ciało przypomina dzieło sztuki. Trzeba przyznać, że wytatuowane ornamenty są bardzo kobiece.

5 z 10Druga strona medalu

Ozdabianie ciała przysporzyło jej cierpień fizycznych. - Najbardziej bolało mnie tatuowanie mostka i stopy - wyznaje Australijka.

6 z 10Fanki

Pracująca jako modelka Summer znalazła wiele naśladowczyń. Zaznacza, że nie spodziewała się tak pozytywnego odbioru swojej modyfikacji. Mówi, że chciała zmienić ciało przede wszystkim dla siebie, a nie dla innych.

7 z 10Wyróżnia się z tłumu

Kiedyś od pewnego siedemdziesięciolatka usłyszała, że nigdy nie lubił tatuaży, ale Summer ma wyjątkowe i bardzo mu się podobają.

8 z 10Granica

23-latka chce wytatuować jeszcze nogi, ale wie, kiedy powiedzieć sobie dość. Zapewnia, że nigdy nie ozdobi w ten sposób twarzy.

9 z 10Wskazówki

Summer radzi wszystkim, którzy chcą ją naśladować, aby zaczęli od wyboru świetnego tatuażysty. Jej zdaniem profesjonalizm i zaufanie to podstawa.

10 z 10Koszt

Do tej pory Australijka wydała na tatuaże 20 tys. dolarów, czyli ponad 80 tys. złotych. Traktuje to jako inwestycję w siebie, bo, jak mówi, będą ją zdobić do końca życia.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie