2 sierpnia plaża w Kołobrzegu pękała w szwach. Obraz z kamery internetowej z godziny 13:45 pokazał prawdziwe tłumy wypoczywających. Ręczniki rozłożone niemal jeden obok drugiego, setki osób w wodzie i spacerowicze na molo. Polskie wybrzeże ponownie przeżywa oblężenie, a zainteresowanie wakacjami nad Bałtykiem utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie.
Jak wynika z danych serwisu Travelist.pl, polskie wybrzeże pozostaje najchętniej wybieranym kierunkiem wakacyjnym w kraju. Nadmorskie miejscowości odpowiadają już za blisko połowę wszystkich krajowych rezerwacji na wakacje, a liczba pobytów wzrosła o około 13 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem.
Eksperci wskazują, że wielu turystów rezerwowało pobyty z dużym wyprzedzeniem, jednak nawet w szczycie sezonu wciąż można znaleźć wolne miejsca, zwłaszcza w apartamentach, pensjonatach i mniejszych obiektach noclegowych.
Ceny nie odstraszyły turystów
Co ciekawe, rosnące zainteresowanie wypoczynkiem nad Bałtykiem nie przełożyło się na wyraźny wzrost cen. Według analiz rynku średnia cena doby hotelowej nad morzem jest nawet niższa niż przed rokiem, co sprawia, że właściciele obiektów konkurują przede wszystkim standardem, dodatkowymi atrakcjami, ofertą dla rodzin czy dostępem do stref wellness.
Najtańszych noclegów nadal można szukać w pensjonatach i kwaterach prywatnych, natomiast za apartamenty lub hotele położone blisko plaży trzeba zapłacić zdecydowanie więcej, szczególnie w pierwszej połowie sierpnia. Ceny zaczynają się od ok. 200 zł za pokój dla 2 osób.
Pogoda sprzyja wypoczynkowi
Na wysoką frekwencję wpływa również słoneczna aura. W najcieplejsze dni plaże w największych kurortach wypełniają się już od godzin porannych, a miejsca przy samym brzegu morza szybko znikają. Turyści korzystają nie tylko z kąpieli słonecznych, ale także z atrakcji oferowanych przez nadmorskie promenady, mola, rejsy statkami oraz liczne wydarzenia plenerowe organizowane w sezonie.