149 psów pilnie potrzebuje domów. Są dramatyczne wieści
Azyl w Kuflewie (woj. mazowieckie) ma zostać zamknięty w obecnym miejscu. Organizacja na razie przestaje przyjmować nowe zgłoszenia i interwencje. Jednocześnie pilnie szuka domów dla zwierząt i zachęca do adopcji.
Najważniejsze informacje
- Pogotowie dla Zwierząt musi rozebrać boksy w Kuflewie do końca kwietnia i szuka nowej lokalizacji.
- W azylu przebywa 149 psów i 8 kotów; w dwa tygodnie adoptowano 70 psów.
- Po drugiej kontroli wskazano, że zwierzęta są pod właściwą opieką; organizacja skupia się na adopcjach.
Azyl Pogotowia dla Zwierząt w Kuflewie pod Mińskiem Mazowieckim znalazł się pod presją po serii kontroli. To pokłosie głośnej sprawy schroniska w Sobolewie, która uruchomiła działania urzędów w regionie.
Jak podaje "Fakt", do końca kwietnia mają zniknąć boksy na obecnym terenie, a organizacja tymczasowo zawiesza interwencje. Priorytetem stało się znalezienie domów dla zwierząt i zabezpieczenie nowego miejsca.
Gmina Mrozy już kilka lat temu próbowała zamknąć placówkę, uznając ją za „nielegalne schronisko”. Sprawa wróciła na przełomie stycznia i lutego 2026 r., gdy po aferze w Sobolewie władze powiatu nasiliły kontrole.
Horror na pasach. 40-latka nawet się nie zatrzymała. Pokazali nagranie
Starosta miński Remigiusz Górniak mówił publicznie o "mafii", nie przedstawiając dowodów. Organizacje prozwierzęce stanęły w obronie azylu, podkreślając skromne warunki, ale też oddanie dla zwierząt w Kuflewie.
Po pierwszej kontroli uznano, że azyl działa bez wpisu do rejestru, jednak stowarzyszenie podkreśla, że nie jest schroniskiem, lecz zabezpiecza zwierzęta z interwencji. Grzegorz Bielawski wyjaśniał, że Pogotowie dla Zwierząt od lat prowadzi działania w najtrudniejszych sprawach, w tym przy głośnych interwencjach w Sobolewie i Radysach. 6 lutego odbyła się druga kontrola, po której wskazano, że nie ma zastrzeżeń do opieki nad zwierzętami.
Otrzymaliśmy od nadzoru budowlanego nakaz rozebrania boksów, dlatego zadecydowaliśmy o przeniesieniu się do innego miejsca. Rozmawiałem już z kilkoma osobami, które mają schroniska, które wygasiły swoją działalność. Myślimy o tym, żeby je przejąć i założyć nowe schronisko - mówi dla "Faktu" Grzegorz Bielawski, wolontariusz Pogotowia dla Zwierząt.
149 psów czeka na dom. Organizacja prosi o wsparcie
Aktualnie w Kuflewie przebywa 149 psów i 8 kotów. W ostatnich dwóch tygodniach udało się znaleźć domy dla 70 psów, ale tempo adopcji musi pozostać wysokie, by zdążyć przed terminem rozbiórki.
Skupiamy się na szukaniu domów psom, które są teraz u nas - tłumaczy Kinga Żelewska, prezeska Pogotowia dla Zwierząt. Organizacja liczy na osoby gotowe do adopcji oraz na współpracę podmiotów, które dysponują wygaszonymi obiektami po schroniskach.
Stowarzyszenie rozważa przejęcie infrastruktury w innym miejscu i uruchomienie nowego, legalnie działającego schroniska. Do czasu przeprowadzki priorytetem pozostaje bezpieczeństwo obecnych podopiecznych oraz zapewnienie im stałych lub tymczasowych domów.
Przypomnijmy, że s zamknięciu schroniska w Sobolewie informowali premier Donald Tusk oraz Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Przed bramą placówki pojawili się miłośnicy zwierząt i organizacje prozwierzęce, które apelowały o poprawę warunków dla psów. Grunt, na którym działało schronisko, należy do gminy, a prowadzący je Marian D. od lat ma zarzuty dotyczące znęcania się nad zwierzętami. Proces w tej sprawie trwa od dłuższego czasu.
Wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski przekazał, że zakończono akcję przekazywania zwierząt ze schroniska w Sobolewie. Według danych wojewody, 146 psów trafiło do schroniska w Wojtyszkach