Najważniejsze informacje
- Do zdarzenia doszło w czwartek przed godz. 8.00 w Staninie, a poszkodowany 16-latek został przewieziony do szpitala.
- Według wstępnych ustaleń policji chłopiec, wyjeżdżając z drogi podporządkowanej, nie ustąpił pierwszeństwa 21-letniej kierującej Volkswagenem.
- Policjanci stwierdzili też brak kasku i uprawnień do kierowania hulajnogą elektryczną; sprawa trafi do Sądu Rodzinnego i Nieletnich.
W czwartek rano (23 lipca) w Staninie doszło do groźnego wypadku z udziałem hulajnogi elektrycznej i samochodu osobowego. 16-letni chłopiec jadący hulajnogą zderzył się z Volkswagenem Golfem. Nastolatek został ranny i trafił do szpitala.
Za kierownicą Volkswagena siedziała 21-letnia mieszkanka gminy Stoczek Łukowski. Po zderzeniu na miejsce wezwano ratowników, którzy zabrali 16-latka do szpitala. Jak przekazała policja, obrażenia nastolatka nie zagrażają jego życiu.
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że chłopiec, wyjeżdżając z drogi podporządkowanej, nie ustąpił pierwszeństwa kierującej Volkswagenem. To właśnie ten manewr miał doprowadzić do zderzenia. Szczegółowe okoliczności wypadku wyjaśniają teraz funkcjonariusze.
WIDEODokonali niemożliwego. Michelin pierwszy raz przyznał trzy gwiazki
Kask obowiązkowy do 16 lat i wymagane uprawnienia
Funkcjonariusze ustalili też, że 16-latek jechał bez wymaganego dla niego kasku ochronnego oraz nie miał uprawnień do kierowania takim jednośladem.
Policja zapowiedziała, że sprawa zostanie przekazana do Sądu Rodzinnego i Nieletnich - czytamy na stronie mundurowych.
Przy okazji tego wypadku policja przypomniała o nowych przepisach, które obowiązują od 3 czerwca 2026 r. Zgodnie z nimi dzieci i młodzież do 16. roku życia, poruszające się hulajnogą elektryczną, muszą mieć założony kask ochronny. To jedna ze zmian, które mają poprawić bezpieczeństwo najmłodszych uczestników ruchu drogowego.