17-latek "okradł nauczycielkę" z kariery. Uniknie więzienia

17-letni uczeń, który zaatakował nauczycielkę i rzucił nią o betonowe podłoże, uniknie więzienia. Według BBC, nastolatek został skazany na prace społeczne. Do brutalnej napaści doszło w marcu ubiegłego roku, w szkole St Paul's Academy w szkockim Dundee.

Nastolatek zaatakował nauczycielkęNastolatek zaatakował nauczycielkę
Źródło zdjęć: © Facebook, Google Maps
Aneta Polak

"Uczeń, który poważnie ranił nauczycielkę, podnosząc ją i uderzając jej głową o betonową podłogę, został skazany na prace społeczne" - podaje BBC.

Do brutalnej napaści doszło w marcu ubiegłego roku, w szkole St Paul's Academy w Dundee (Szkocja). Kieran Matthew, 17-letni wówczas uczeń, wpadł we wściekłość, gdy nauczycielka poprosiła go, by nie przebierał się przed lekcją wychowania fizycznego w szatni, z której korzystają pozostali uczniowie (chłopiec był agresywny wobec rówieśników).

Jak relacjonuje BBC, Matthew był "pobudzony i zdenerwowany". Jeden ze świadków zdarzenia twierdził, że rzucił nauczycielkę na podłogę "jak szmacianą lalkę". Gdy kobieta straciła przytomność i leżała w kałuży krwi, nastolatek nie próbował jej pomóc. Tuż po brutalnym ataku położył nogi na biurku nauczyciela i powiedział: "zasłużyła".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Sensacja archeologiczna pod Kaliszem. Odkrycie sprzed 2 tys. lat

Uczeń zaatakował nauczycielkę

W wyniku ataku nauczycielka ma rozległą, widoczną bliznę na głowie. Poza tym kobieta nie może wrócić o pracy.

Okradłeś ją z kariery, ponieważ nie mogła wrócić do szkoły z powodu ataków paniki, koszmarów i nocnych lęków, będących wynikiem tego ataku - powiedział nastolatkowi szeryf Tim Niven-Smith, cyt. przez BBC.

"Nie jest przesadą stwierdzenie, że twój atak wpłynął na jej życie pod każdym względem. Jest trwale oszpecona (...)" - kontynuował szeryf.

Nastolatkowi groziła kara do 18 miesięcy więzienia. Skończyło się jednak na pracach społecznych, bo - jak podkreśla BBC - uczeń, który ma ADHD i "niezwykle niskie" IQ, przyznał się do ataku na nauczycielkę.

Adwokat Theo Finlay, obrońca ucznia, stwierdził, że ten "od dawna miał problemy z panowaniem nad swoimi emocjami", a decyzja nauczycielki sprawiła, że poczuł się bardziej pobudzony i wyobcowany. "W szkole czuł się bardzo nielubiany i często prowokowany przez rówieśników" - przekonywał Finlay.

Źródło: BBC, "Daily Mail"

Wybrane dla Ciebie