20 miliardów dolarów na dnie oceanu. Kolumbia chce je odzyskać

Rząd Kolumbii potwierdził, że w 2024 roku rozpocznie kolejny etap badań wraku hiszpańskiego galeonu San Jose. Statek został zatopiony ponad 300 lat temu, a na jego pokładzie znajdowały się (i zapewne nadal się znajdują) nieprzebrane kosztowności.

Obraz "Eksplozja San Jose" autorstwa Samuela ScottaObraz "Eksplozja San Jose" autorstwa Samuela Scotta
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons

Zaginione skarby lub legendarne, niezbadane przez współczesnych ludzi miejsca od zawsze rozbudzają wyobraźnię. Święty Graal, El Dorado, a patrząc bardziej lokalnie, chociażby Złoty Pociąg — co jakiś czas te tematy powracają, a wiele osób marzy o odkryciu nieprzebranych bogactw i okryciu się sławą.

W opisywanym dziś przypadku nie mamy jednak do czynienia z legendą. Fakty historyczne podparte wieloletnimi badaniami pozwoliły na zdobycie ostatecznego dowodu, że okryta tajemnicą hiszpańska fregata, o której mowa, rzeczywiście istnieje.

Tak też było w 2018 roku, kiedy to kolumbijski rząd potwierdził odkrycie wraku statku San Jose. Statku, który został okrzyknięty przez media "świętym Graalem wśród wraków". Co w nim takiego wyjątkowego?

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Święty Graal" wśród wraków. W środku skarby warte 17 mld dolarów

San Jose zatonął ponad 300 lat temu. Teraz Kolumbia chce wydobyć jego skarb

San Jose został zwodowany 1698 roku, lecz służyć pod hiszpańską banderą dane mu było zaledwie dekadę. W 1708 roku został on bowiem zatopiony przez brytyjską flotę podczas bitwy nieopodal wyspy Barú należącej współcześnie do Kolumbii. Do Nowego Świata miał zaś dowieźć kosztowności z dworu królewskiego.

Miejsce wraku zostało zlokalizowane już w 2015 roku, lecz nie podjęto wtedy żadnych prób wydobycia cennych kruszców. Pokład był wypakowany, szmaragdami, złotem i srebrem, a współczesną wartość ładunku szacuje się na aż 20 miliardów dolarów, czyli ok. 80 miliardów złotych!

Teraz jak podaje brytyjski "Independent", Kolumbia ma planach wydać w 2024 roku 4,5 miliona dolarów, aby dokładnie zbadać XVIII-wieczny galeon. Z pomocą zdalnie sterowanych robotów zbadana zostanie okolica wraku, w tym glebę, na której osiadł wrak. To zaś może przynieść na pytanie, jak najlepiej wydobyć statek. Jeżeli zaś nie da się tego zrobić w całości — jak wydobyć skarb, a przynajmniej jak największą jego część.

Rząd nie ma zamiaru podawać do informacji publicznej dokładnej lokalizacji statku. Ich argumentacja jest prosta — chcą uniknąć domorosłych poszukiwaczy skarbów, którzy mogą stwarzać niebezpieczeństwo dla wraku lub samych siebie.

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 02.01.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 02.01.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Śmiertelny atak pumy w Kolorado. To pierwszy taki przypadek od lat
Śmiertelny atak pumy w Kolorado. To pierwszy taki przypadek od lat
Policjanci publikują wideo. Czy ktoś im pomoże? "Nietypowa sprawa"
Policjanci publikują wideo. Czy ktoś im pomoże? "Nietypowa sprawa"
Dopiero zaczynał karierę w policji. Spowodował wypadek. Miał 2 promile
Dopiero zaczynał karierę w policji. Spowodował wypadek. Miał 2 promile
Christian Mansell: Walka z ADHD i powrót do wyścigów
Christian Mansell: Walka z ADHD i powrót do wyścigów
Niemcy ruszyli nad Bałtyk. Ponad 30 kg. "Szaleństwo" na plażach
Niemcy ruszyli nad Bałtyk. Ponad 30 kg. "Szaleństwo" na plażach
Tak zakończyło się odśnieżanie parku w Łodzi. "Kto teraz zapłaci za naprawę?"
Tak zakończyło się odśnieżanie parku w Łodzi. "Kto teraz zapłaci za naprawę?"
Chaos na lotnisku w Australii. Pijany pasażer wbiegł na pas startowy
Chaos na lotnisku w Australii. Pijany pasażer wbiegł na pas startowy
Pod psem załamał się lód. Akcja strażaków na Kanale Żerańskim
Pod psem załamał się lód. Akcja strażaków na Kanale Żerańskim
Polak ranny w pożarze. Wieści ze Szwajcarii. MSZ informuje
Polak ranny w pożarze. Wieści ze Szwajcarii. MSZ informuje
5-latka zginęła podczas zabawy w hamaku. 41-latek usłyszał zarzuty
5-latka zginęła podczas zabawy w hamaku. 41-latek usłyszał zarzuty
Leśnicy są bezwzględni. Zakaz wstępu do lasu. "Prosimy o zrozumienie"
Leśnicy są bezwzględni. Zakaz wstępu do lasu. "Prosimy o zrozumienie"