21-latka pomogła Ukrainie, wpłaciła niewielką kwotę. Trafiła do więzienia

W Tomsku wydano kontrowersyjny wyrok w sprawie 21-letniej Tatiany, skazanej na dziewięć lat więzienia za przekazanie niewielkich środków na rzecz ukraińskiej fundacji. Natychmiast zajęły się nią służby. Zarzuty o zdradę Rosji wywołały ogromne poruszenie wśród bliskich dziewczyny.

MOSCOW, RUSSIA - MAY 20: People lay flowers outside Iranian Embassy in Moscow, Russia on May 20, 2024, to commemorate Iranian President Ebrahim Raisi, Foreign Minister Hussein Amir Abdollahian and other Iranian officials who were killed in a helicopter crash on Sunday in Iran. (Photo by Sefa Karacan/Anadolu via Getty Images)21-latka pomogła Ukrainie, wpłaciła niewielką kwotę. Trafiła do więzienia
Źródło zdjęć: © GETTY | Anadolu
Danuta Pałęga

Sąd w Tomsku wydał wyrok skazujący wobec 21-letniej Tatiany Laletiny za przekazanie dwóch przekazów o łącznej wartości 30 dolarów na rzecz ukraińskiej fundacji. Informacja o wyroku została przekazana przez Radio Swoboda.

Tatiana Laletina została zatrzymana w lutym tego roku. Według relacji jej znajomych, pieniądze miały być przeznaczone na wsparcie ukraińskiej armii. W Rosji taka postawa traktowana jest jako zdrada i ścigana przez służby.

Przyjaciółka dziewczyny powiedziała, że ostatni kontakt z nią był krótki i niepokojący –ponoć miała ją poinformować o hałasie przy drzwiach. Podkreśliła, że skazana dziewczyna była mocno zaangażowana we wsparcie dla walczących sąsiadów i zdecydowanie zerwała kontakty z osobami wspierającymi rosyjską agresję na Ukrainę.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kule ognia na Krymie. Broń z USA uderzyła w bazę Rosjan

Jak podaje telewizja Biełsat, według obowiązującego w Rosji prawa za zdradę kraju można trafić do więzienia nawet na 12 lat. Młoda kobieta została skazana na 9 lat.

Sąd nałożył karę niższą od minimum przewidzianego w artykule dotyczącym zdrady stanu, co według portalu Mediazona może sugerować, że Tatiana Laletina przyznała się do zarzutów. Rodzina skazanej oraz jej prawnik odmówili komentarza dla mediów.

Surowe prawo w Rosji obowiązuje od wiosny 2022 roku. To wtedy władze przyjęły nowe przepisy, zakazujące krytyki "specjalnej operacji wojskowej" oraz dyskredytacji armii. Inwazja, planowana na góra trzy dni, trwa już ponad dwa lata, a ludzie Władimira Putina dławią wszelkie przejawy oporu w kraju przeciw rozpętanej wojnie.

Wybrane dla Ciebie
Leżą usypane w głębi puszczy. Leśnicy aż zrobili zdjęcie
Leżą usypane w głębi puszczy. Leśnicy aż zrobili zdjęcie
Zaledwie 7 cm pod ziemią. Niesamowite znalezisko. Może mieć 800 lat
Zaledwie 7 cm pod ziemią. Niesamowite znalezisko. Może mieć 800 lat
Pojawiają się w lasach. "Potwory". Leśnicy tłumaczą
Pojawiają się w lasach. "Potwory". Leśnicy tłumaczą
Rogatki zaczęły się opuszczać. To go nie powstrzymało. Jest nagranie
Rogatki zaczęły się opuszczać. To go nie powstrzymało. Jest nagranie
Przyjechali na wycieczkę. Czesi ocenili. "Wszędzie kebaby"
Przyjechali na wycieczkę. Czesi ocenili. "Wszędzie kebaby"
Chciał jej kupić auto za 100 tys. funtów. Kolejna modelka na celowniku Epsteina
Chciał jej kupić auto za 100 tys. funtów. Kolejna modelka na celowniku Epsteina
Była godzina 12:30. Na sopockim molo taki widok
Była godzina 12:30. Na sopockim molo taki widok
Zobaczył je w lesie. Szybko zaczął nagrywać. "Wyszły na spacerek"
Zobaczył je w lesie. Szybko zaczął nagrywać. "Wyszły na spacerek"
Tragedia na Filipinach. Media: zginął 33-letni turysta z Polski
Tragedia na Filipinach. Media: zginął 33-letni turysta z Polski
Nie dla psów. Parafia przypomina o zakazie
Nie dla psów. Parafia przypomina o zakazie
Próbował ratować psa. Dramatyczna akcja ratunkowa w Lidzbarku
Próbował ratować psa. Dramatyczna akcja ratunkowa w Lidzbarku
Minęły 24 godziny. Gotowi? Tak zmieniły się Krupówki
Minęły 24 godziny. Gotowi? Tak zmieniły się Krupówki
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu o2