26-latka zdecydowała się na eutanazję. Wskazała powód swojej decyzji

26-letnia Annaliese Holland z Adelaide w Australii została zakwalifikowana do programu dobrowolnej śmierci wspomaganej (VAD, voluntary assisted dying). Jak powiedziała, po latach życia z rzadką chorobą autoimmunologiczną strach przed dalszym cierpieniem stał się silniejszy niż lęk przed śmiercią. O sprawie pisze portal ladbible.com.

ds26-latka zdecydowała się na eutanazję. Wskazała powód swojej decyzji
Źródło zdjęć: © Instagram | annaliese_holland
Agnieszka Potoczny-Łagowska

Annaliese Holland to 26 latka, która wie, że jej życie zakończy się w ciągu kilku miesięcy. Mieszkanka Adelaide otrzymała właśnie zgodę na tzw. voluntary assisted dying (VAD) tj. dobrowolną śmierć wspomaganą w Południowej Australii. Kobieta zdecydowała się na ten dramatyczny krok po latach walki z rzadkim i wyniszczającym schorzeniem autoimmunologicznym.

26-latka z Australii zdecydowała się na eutanazję. Wskazała powód swojej decyzji

Jak informuje ladbible.com, Holland usłyszała diagnozę autoimmunologicznej neuropatii zwojów autonomicznych (AAG), gdy miała 18 lat. Choroba polega na tym, że układ odpornościowy atakuje układ nerwowy. W jej przypadku oznacza to m.in. silny ból, uporczywe wymioty oraz poważne powikłania.

W rozmowie z ABC News przyznała, że coraz częściej funkcjonuje w trybie ograniczonym do łóżka lub kanapy, nawet do 17 godzin dziennie. Zaznaczała też, iż wkrótce może potrzebować usunięcia wszystkich zębów, bo jej szczęka szybko ulega rozpadowi.

Stan zdrowia 26-latki sprawił, że nie może jeść ani pić w typowy sposób. Odżywia się dożylnie, ale problemem stał się sam dostęp do żył: wcześniejsze miejsca wkłuć uległy infekcjom albo zostały zablokowane.

Holland wyjaśniała, że korzysta już z ostatniej dostępnej żyły. Obawiała się, że jeśli dojdzie do zakrzepu, personel medyczny nie będzie miał jak podawać jej pożywienia, a to doprowadzi do śmierci z powodu zagłodzenia.

Dlaczego zmieniła zdanie o eutanazji i VAD w Australii

Jak podaje ladbible.com, Holland przyznała, że kiedyś mocno sprzeciwiała się wspomaganej śmierci. Jej poglądy zmieniły się jednak wraz z postępem choroby i doświadczeniem życia z przewlekłym cierpieniem.

Istotnym momentem była też znajomość z Lily Thai, młodą kobietą żyjącą z AAG. Thai zdecydowała się na eutanazję, a Holland towarzyszyła jej w tym procesie. Wcześniej, jak relacjonowała, nawet nie wiedziała, że taka możliwość istnieje w Australii.

Stan 26-latki dramatycznie pogorszył się również po poważnej operacji. W ubiegłym roku doszło u niej do sepsy i konieczna była reanimacja. To wtedy, jak przekonywała, lęk przed dalszym życiem z pogłębiającą się chorobą okazał się większy niż lęk przed śmiercią.

Data śmierci, rodzina i lista "F*** It"

26-latka mówiła, że wybrała datę swojej śmierci, ale nie chce jej ujawniać. Tę decyzję uzasadnia ochroną rodziny przed dodatkowym cierpieniem. Wspominała, że przeżyła podobną sytuację przy jednej z bliskich osób i widziała, jak trudne staje się to, gdy szczegóły są publicznie znane.

Rodzina miała początkowo nie akceptować jej planu. Z czasem ojciec Annaliese zaczął ją wspierać, gdy zobaczył, jak bardzo choroba obciąża nie tylko ją, ale też najbliższych.

Holland stworzyła też własną listę rzeczy do zrobienia, nazywając ją "F*** It list". Jednym z marzeń było założenie sukni ślubnej, co świętowała już z przyjaciółmi i bliskimi.

Wybrane dla Ciebie