Mrozi krew w żyłach. Polski konduktor oburzony. "Znowu"

Przemysław Brych, prowadzący stronę na Facebooku, pokazał bardzo niebezpieczną sytuację na jednej ze stacji kolejowych na terenie Czech. Mogło dojść do tragedii.

O włos od tragedii.O włos od tragedii.
Źródło zdjęć: © Facebook | Konduktor Przemek
Mateusz Domański

Dorośli wraz z małymi dziećmi pojawili się na torach. W ten sposób przechodzili na peron. Na krótkim nagraniu zarejestrowanym w Czechach widzimy, że w pewnym momencie jedno z dzieci się przewróciło.

Dorosła osoba zdołała je podnieść, a następnie wszyscy uciekli w bezpieczne miejsce. Sekundy później przemknął pociąg.

Nagranie postanowił udostępnić Przemysław Brych. Polski konduktor jednocześnie podzielił się refleksją.

Nieodpowiedzialne zachowanie na torach. Znowu w Czechach... Nawet pies nie wiedział co zrobić... - skwitował "Konduktor Przemek".

Internauci reagują

W komentarzach odezwało się wielu internautów. Co konkretnie piszą?

"Te niebezpieczne zachowania pieszych biorą się stąd, że w Czechach na wielu mniejszych dworcach funkcjonują tzw. międzyperony jako perony (zresztą widać to na tym filmiku), więc przejścia przez tory na taki" międzyperon "w momencie zapowiedzi wjazdu pociągu (akurat w tym przypadku pociąg przejeżdża) są legalne. Trzeba na to spojrzeć w takim kontekście. Oczywiście inna kwestia, czy wolno takim przejściem przekraczać całą stację i wreszcie: czy tuż przed pędzącym ekspresem???", "Z tego, co czytałem w prasie czeskiej, to coraz więcej u nich przypadków" hazardu "ze swoim życiem", "W Bohuminie była akcja - 2-letnia dziewczyna sobie weszła na tory i na szczęście opiekun zauważył i ją ściągnął z torów, a po 2-3 minutach przejechał EU44 Husarz" - czytamy.
Wybrane dla Ciebie