Niemcy przeciw sabotażowi. W Berlinie powstała ważna placówka

W Berlinie rozpoczęło działalność Wspólne Centrum Zwalczania Zagrożeń Hybrydowych, w którym policja, wywiad i inne służby będą wymieniać się informacjami, by w razie potrzeby szybko podjąć działania obronne. We wtorek zainaugurował je m.in. szef niemieckiego MSW Alexander Dobrindt.

B Niemiecki minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt; zdj. poglądowe
Źródło zdjęć: © Getty Images | Sean Gallup
Aneta Polak

Jak podkreśliła agencja dpa, celem berlińskiego centrum jest regularna wymiana informacji o grożących i bieżących atakach hybrydowych - tak aby poszczególne służby nie działały w pojedynkę.

We wtorkowej inauguracji uczestniczył m.in. szef niemieckiego MSW Alexander Dobrindt oraz szef Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji Sinan Selen. Dobrindt wskazał, że chodzi o "koordynację zamiast rywalizacji o kompetencje".

Planowana jest także uchwała rządu mająca na celu rozszerzenie uprawnień wywiadu zagranicznego, czyli Federalnej Służby Wywiadowczej (BND) oraz kontrwywiadu - Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji (BfV).

Nowe wyzwania dla niemieckich służb

Sinan Selen ostrzega, że obecnie agresorzy stosują coraz bardziej zaawansowane techniki hybrydowe, które łączą tradycyjne metody z cyberatakami. Obok szpiegostwa, sabotażu i cyberataków do repertuaru przeciwników Niemiec należy również dezinformacja.

Jak podaje PAP, w nowo utworzonym centrum znajdą się przedstawiciele nie tylko służb wywiadowczych, ale także urzędów kryminalnych oraz kontrwywiadu wojskowego.

Współpracę w ramach centrum wspierają również Generalna Dyrekcja Ceł, Prokurator Generalny oraz Federalny Urząd ds. Bezpieczeństwa Informacji. Federalny Urząd ds. Migracji i Uchodźców (BAMF) także ma oddelegować swojego przedstawiciela, a w razie potrzeby mogą dołączyć inne instytucje, w tym Bundeswehra.

Wojna hybrydowa

Według agencji Dpa, wojna hybrydowa obejmuje szereg środków - militarnych, gospodarczych, wywiadowczych i propagandowych. Zalicza się do niej m.in. destabilizowanie innych państw przez wpływanie na opinię publiczną, np. przed wyborami, a także sterowane przez państwo cyberataki.

Choć w ostatnich latach Niemcy zidentyfikowali kilku domniemanych chińskich agentów, to - według niemieckich służb - najbardziej aktywna w tym obszarze jest obecnie Rosja.

Wybrane dla Ciebie