Katastrofa w USA. Zginęło ośmiu żołnierzy. Ujawnili pierwsze nazwisko
Pierwszą zidentyfikowaną ofiarą katastrofy bombowca B-52 Stratofortress w bazie Edwards w Kalifornii jest Miles Middleton - informuje New York Post. Wojskowy był odznaczonym pilotem i dowódcą eskadry. Jego bliscy zbierają środki na pokrycie bieżących wydatków po tragedii.
Miles Middleton jest pierwszą zidentyfikowaną ofiarą katastrofy samolotu B-52 Stratofortress, do której doszło w poniedziałek krótko po starcie z bazy Edwards. W katastrofie zginęło osiem osób.
Middleton był pilotem testowym i dowódcą eskadry. Dowodził jednostką numer 419. Jednostka zajmuje się sprawdzaniem i wdrażaniem ulepszeń dla amerykańskich bombowców strategicznych. Jest odpowiedzialna za testy jednych z najmocniejszych maszyn w arsenale wojska - podaje New York Post.
Baza opublikowała zdjęcia z uroczystości zmiany dowództwa z 10 czerwca, na których widać, jak Middleton przyjmuje proporzec eskadry od innego dowódcy.
Na portalu GoFundMe utworzono zbiórkę, która ma pomóc wdowie Pam Middleton oraz dwójce dzieci pary – chłopcu i dziewczynce. Organizatorzy wskazali, że po śmierci męża kobieta musi samodzielnie utrzymać rodzinę, a zebrane środki mają wesprzeć pokrycie natychmiastowych rachunków i codziennych kosztów.
W opisie zbiórki pojawił się też cel długoterminowy: odłożenie pieniędzy na przyszłe studia dzieci. Rodzina chce zebrać 45 tys. dol.
Jak podaje NY Post, bombowiec rozbił się na terenie bazy wschodniej Kalifornii, a nad pustynną instalacją miał unieść się gęsty, czarny dym po uderzeniu maszyny w ziemię i pożarze. Wojskowi potwierdzili później, że nikt nie mógł przeżyć. Samolot wykonywał rutynową misję testową.