320 km/h na A4. Ujawnili dane autora nagrania

Do sieci trafiło kontrowersyjne nagrania. Aż 320 km/h ktoś jechał luksusowym BMW na autostradzie A4. "Fakt" ujawnia, że mężczyzna, który pochwalił się nagraniem w sieci, jest bratem patostreamera o ksywce "Kawiaq". Ten zasłynął m.in. znęcaniem się nad kobietami i może trafić do więzienia.

Zabezpieczono pojazd, którym jechano 320 km/h na autostradzie.Zabezpieczono pojazd, którym jechano 320 km/h na autostradzie.
Źródło zdjęć: © X
Mateusz Kaluga

Profil "Służby w akcji" w serwisie X udostępnił nagranie z udziałem młodego mężczyzny. Chwalił się on, że pędził BMW na autostradzie A4 aż 320 km/h. Wideo trafiło do prokuratury, która zabezpieczyła pojazd należący do dziadka nagrywającego. Poza autem zabezpieczono też telefon z nagraniem. Po odebraniu auta, autor nagrania krytykował decyzję prokuratury.

Autor nagrania i jego brat nie zostali zatrzymani, ale byli przesłuchiwani. Zgodnie wskazują, że do auta wszedł inny, nieznany im mężczyzna i to on prowadził auto, jadąc z tak ogromną prędkością - mówiła o2.pl zastępca prokuratora rejonowego w Chorzowie, prok. Edyta Dzieża.

"Fakt" rzuca nowe światło na tę sprawę. Autorem nagrania jest Bartłomiej F., brat patostreamera Marcina F. pseudonim "Kawiaq". Potwierdziła to rzeczniczka śląskiej policji, Sabina Chyra-Giereś.

- Nagrywający nie wskazał nam osoby, która prowadziła BMW, stąd nasz apel do kierowców, aby zgłaszali się do chorzowskiej komendy. Osoby, które mają informacje mogące mieć znaczenie dla sprawy, były świadkami zdarzenia lub dysponują nagraniami z tego odcinka autostrady, proszone są o kontakt - apeluje w rozmowie z "Faktem" podkomisarz Magdalena Jurkowska, rzeczniczka policji w Chorzowie.

Marcin F. "Kawiaq" oraz Bartłomiej K. "Tucznik" zostali postawieni przed sądem w Bytomiu. Obydwaj prowadzili tzw. patostreamy. Na nagraniach znęcali się nad kobietami, rozpowszechniali nagi wizerunek w sieci, usiłowali doprowadzić inną osobę do obcowania płciowego i w końcu kierowali groźby karalne, za co grozi im nawet 8 lat pozbawienia wolności.

Śledczy obecnie weryfikują zeznania. Będzie powołany biegły, który ma sprawdzić stan techniczny pojazdu, jego elektronikę. Zabezpieczono ślady DNA. - Nadal trwają ustalenia, jak wyglądała ta niebezpieczna sytuacja i kto siedział za kierownicą bmw - dodaje Chyra-Gieres.

Wybrane dla Ciebie
Tragedia na torach. Nie żyje 17-letnia Cecylia. "Moja Kruszynko"
Tragedia na torach. Nie żyje 17-letnia Cecylia. "Moja Kruszynko"
Ciało mężczyzny w rowie. Jest przyczyna zgonu
Ciało mężczyzny w rowie. Jest przyczyna zgonu
Leśnik zobaczył je na ścieżce. Nawet nie uciekały. Już 30 tys. wyświetleń
Leśnik zobaczył je na ścieżce. Nawet nie uciekały. Już 30 tys. wyświetleń
Zobaczyli coś dziwnego. Leśnicy są zaskoczeni. "Ogromne"
Zobaczyli coś dziwnego. Leśnicy są zaskoczeni. "Ogromne"
Propagandysta Putina grozi Niemcom. "Już trzy raz tam byliśmy"
Propagandysta Putina grozi Niemcom. "Już trzy raz tam byliśmy"
Tragiczne wieści ze Szwajcarii. Zmarł 18-latek ranny w Crans-Montanie
Tragiczne wieści ze Szwajcarii. Zmarł 18-latek ranny w Crans-Montanie
Słynny wodospad częściowo zamarzł. Zaobserwowano rzadkie zjawisko
Słynny wodospad częściowo zamarzł. Zaobserwowano rzadkie zjawisko
Polak nagle zasłabł. NZK na stoku w Tatrach
Polak nagle zasłabł. NZK na stoku w Tatrach
Policjant z Tarnowa stracił prawo jazdy. Jechał nieoznakowym radiowozem
Policjant z Tarnowa stracił prawo jazdy. Jechał nieoznakowym radiowozem
Niepokój przy granicy z NATO. Rosja buduje garnizon
Niepokój przy granicy z NATO. Rosja buduje garnizon
Zmarła Agnieszka Byrska-Zaczyk. Aktorka miała 92 lata
Zmarła Agnieszka Byrska-Zaczyk. Aktorka miała 92 lata
Ogień w Biedronce w Polkowicach. Słup dymu nad miastem
Ogień w Biedronce w Polkowicach. Słup dymu nad miastem