320 km/h na A4. BMW zarekwirowane. Kierowca oburzony
Samochód BMW jadący z prędkością 320 km/h został zarekwirowany przez prokuraturę. Przed kilkoma dniami do sieci trafiło nagranie z autostrady A4. Śledczy szybko podjęli działania. Kierowca auta odniósł się do działań śledczych.
W dniu 23 stycznia 2026 r. na platformie X opublikowano post pokazujący auto pędzące 320 km/h na autostradzie A4. Wideo, które udostępnił profil "Służby w akcji", zaalarmowało policję.
Policja Śląska podjęła działania. - Tuż po uzyskaniu informacji funkcjonariusze zabezpieczyli nagranie, dokonali jego szczegółowej analizy oraz natychmiast rozpoczęli działania mające na celu wyjaśnienie sprawy - napisano w komunikacie.
Decyzją prokuratury pojazd został zabezpieczony jako dowód w sprawie. Prowadzone jest postępowanie przygotowawcze w kierunku czynu z art. 174 Kodeksu karnego, tj. sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym - powiadomili śląscy funkcjonariusze.
Mężczyzna, który jechał samochodem, skomentował działania prokuratury w kolejnym nagraniu. Wyrażał zdziwienie, że jego BMW zostało zarekwirowane, podkreślając, że wcześniej nie było takich przypadków.
Dochodzimy do wniosku z adwokatem, że jest to sprawa na wyrost. Podjęto dużo kroków nieadekwatnych do sytuacji. Nigdy nie było takiej sytuacji. Możecie sobie sami interpretować, o co tu chodzi - powiedział kierowca.