35-letni azylant poszukiwany. Tak postąpił wobec 20-letniej Angielki

Jak opisuje "Daily Mail", 35-letni Abdoela Berhan, obywatel Erytrei ubiegający się o azyl w Wielkiej Brytanii, został uznany za winnego pobicia młodej kobiety przed klubem w Bournemouth. Niedawno usłyszał też wyrok za atak na pracownika Subway'a. Nie stawił się jednak na rozprawach, dlatego sąd wydał dwa nakazy jego zatrzymania.

s35-letni azylant poszukiwany przez sąd. Tak postąpił wobec młodej dziewczyny z Anglii
Źródło zdjęć: © Facebook
Agnieszka Potoczny-Łagowska

Sprawa dotyczy incydentu w mieście Bournemouth w Wielkiej Brytanii. Abdoela Berhan ma niebawem usłyszeć wyrok po tym, jak sąd uznał go za winnego napaści na Cleo Lake, która w chwili zdarzenia była 20-latką. Z ustaleń wymiaru sprawiedliwości wynika, że po uderzeniu przez azylanta młoda kobieta straciła przytomność, a jej nos został złamany. To nie jedyne przewinienie obywatela Erytrei. Wcześniej agresor zaatakował pracownika lokalu Subway.

Jak informuje "Daily Mail", 35-latek nie przybył na żadne z dwóch postępowań sądowych. W związku z tym Poole Magistrates' Court (sąd pierwszej instancji - przyp.) wydał dwa nakazy aresztowania mężczyzny. Sprawca wciąż jest poszukiwany przez policję. Mundurowi prowadzą intensywne działania, aby ustalić aktualne miejsce jego pobytu.

Azylant poszukiwany przez sąd. Tak postąpił wobec młodej dziewczyny

Jak opisuje zagraniczny dziennik, do napaści na 20-letnią Cleo Lake doszło nad ranem 7 grudnia 2024 r., gdy ona i dwie koleżanki wyszły z klubu Cameo. Według relacji przedstawionej w sądzie, Berhan podszedł do nich, próbował przysiąść się i naruszał ich przestrzeń osobistą, a jego zachowanie wywołało u kobiet spory dyskomfort.

Sytuacja zaostrzyła się po słownej sprzeczce z Cleo Lake, która usiłowała przepędzić agresora. Z informacji z sali sądowej wynika, że zirytowany mężczyzna zadał młodej kobiecie silny cios pięścią w twarz. Wówczas 20-latka z impetem upadła na ziemię i przez kilka minut była nieprzytomna, a sprawca szybko oddalił się z miejsca zdarzenia.

Po ataku poszkodowana trafiła do szpitala karetką. Jak opisuje "Daily Mail", po kilku godzinach oczekiwania wróciła do domu, a później - dopiero podczas wizyty u lekarza rodzinnego - usłyszała, że jej nos został złamany. Doznała też urazu psychicznego - bała się wychodzić z domu przez dłuższy czas.

Berhan po zatrzymaniu nie przyznał się do winy i utrzymywał, że działał w obronie własnej. Postępowanie toczyło się jednak pod jego nieobecność.

Sędzia Orla Austin oceniła w uzasadnieniu, że przemoc względem 20-latki była poważna, a skutki dotknęły pokrzywdzoną zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Wskazała też, że nie ma usprawiedliwienia dla nieobecności oskarżonego na sali i zapowiedziała, że wymiar kary - w tym kara więzienia - pozostaje dla niego realnym scenariuszem. Sąd zastrzegł, że ogłoszenie wyroku nastąpi dopiero, gdy mężczyzna zostanie zatrzymany.

Druga sprawa azylanta. Tydzień wcześniej zaatakował pracownika Subway'a

Jak podaje "Daily Mail", zaledwie tydzień przed pobiciem Angielki przed klubem, Berhan dopuścił się innego ataku w Bournemouth. W tej sprawie chodziło o napaść na pracownika lokalu Subway.

Z ustaleń przedstawionych w sądzie wynika, że mężczyzna miał być pod wpływem alkoholu i zachowywać się agresywnie wobec obsługi oraz klientów Subawy'a, a po prośbie o opuszczenie lokalu, zaatakował pracownika Sahjana Chowdhury'ego, m.in. plując i kopiąc. Po ucieczce został namierzony, gdy kilka godzin później wrócił do tej samej placówki jako dostawca zamówień.

W tej sprawie również miał zaprzeczać odpowiedzialności, twierdząc, że to on padł ofiarą ataku, a zachowanie personelu wiązał z uprzedzeniami. Według relacji z postępowania nagranie z monitoringu ostatecznie podważało tę wersję wydarzeń.

W obu sprawach jako adres pobytu Berhana wskazywano, finansowany z pieniędzy podatników, Britannia Hotel w Bournemouth, wykorzystywany jako hotel dla osób ubiegających się o azyl.

"Daily Mail" opisuje, że obiekt bywa nazywany "najbardziej niebezpiecznym hotelem azylowym" w Wielkiej Brytanii. Dziennik wskazuje na serię wyroków (dotyczących przemocy) dla części osób, które tam zakwaterowano.

Wybrane dla Ciebie