40 dni żałoby w Iranie. Co stanie się później? Ekspert wyjaśnia
- Okres 40 dni żałoby w kulturze irańskiej, a szerzej w kulturze islamskiej, jest zwyczajowym okresem wspominania i opłakiwania zmarłego - mówi o2.pl Marcin Krzyżanowski, ekspert ds. Bliskiego Wschodu. Były dyplomata tłumaczy, że okres żałoby po śmierci Alego Chameneiego zakończy się ceremonią wspomnieniową. Ekspert mówi też o potencjalnej "zemście" Iranu.
Ali Chamenei zginął w sobotę (28 lutego) podczas izraelsko-amerykańskiego ataku na Iran. Najwyższy przywódca Iranu został zabity w swoim biurze w Teheranie, w trakcie nalotów. W odpowiedzi na śmierć ajatollaha władze Iranu wprowadziły 40-dniową żałobę.
Dlaczego żałoba będzie tak długa? Marcin Krzyżanowski, były Konsul RP w Kabulu, iranista i orientalista tłumaczy, że jest to element szerszej kultury Islamu. Wyjaśnia, że po zakończeniu tego okresu w Iranie odbędzie się oficjalna ceremonia ku czci Chameneiego.
Okres 40 dni żałoby w kulturze irańskiej, a szerzej w kulturze islamskiej, jest zwyczajowym okresem wspominania i opłakiwania zmarłego. Po okresie 40 dni od pogrzebu organizowana jest z reguły ceremonia wspomnieniowa zmarłego, bardziej formalna. Ona kończy okres żałoby. Ten 40-dniowy okres oficjalnej żałoby jest najwyższym honorem dla zmarłego. To jednak nie jest nic nowego. To stara tradycja - wyjaśnia ekspert z z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
W skrajnych kręgach szyickiego islamu, po 40 dniach żałoby powinna nadejść zemsta na wrogach, którzy doprowadzili do zgonu zmarłego. Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zapowiedział "decydującą zemstę" i "najbardziej niszczycielską operację ofensywną w historii irańskich sił zbrojnych" po tym okresie. Marcin Krzyżanowski zauważa, że władze w Teheranie nie czekały jednak 40 dni, aby dokonać pierwszych ataków na cele amerykańskie i izraelskie i nie spodziewa się przełomu po tych 40 dniach.
Władze nie czekały 40 dni i do zemsty zabrały się od razu. Nie spodziewam się, żeby 40. dzień zaznaczył się w irańskiej strategii wojennej czymś wyjątkowym. Czy po 40 dniach w ogóle wojna jeszcze będzie trwała? To bardzo dobre pytanie. Wszystko zależy od skuteczności amerykańsko-izraelskich nalotów w niszczeniu zapasów rakiet Iranu oraz aktualnego stanu posiadania zapasu efektorów do systemów obrony przeciwrakietowej przez Izrael i Stany Zjednoczone - wyjaśnia Marcin Krzyżanowski w rozmowie z o2.pl.
Turyści na całym świecie mają nadzieję, że konflikt zakończy się stosunkowo szybko i na wakacje będą mogli wyjechać do Dohy, Abu Zabi, Dubaju czy innych miast na Bliskim Wschodzie. Zdaniem Marcina Krzyżanowskiego, sytuacja powinna unormować się po kilku tygodniach.
Prawdopodobnie w maju będzie już po wszystkim, jeśli starcia oczywiście nie rozszerzą się na obie strony i sojuszników. Na razie nie ma żadnych sygnałów o gotowości Iranu do rozmów, więc na pewno najbliższe dni będą jeszcze intensywne. W tym momencie sytuacja jest dynamiczna, ale najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada cztery tygodnie konfliktu, a następnie powrót do zawieszenia broni i tak naprawdę oczekiwanie na kolejną rundę - mówi ekspert Uniwersytetu Jagiellońskiego w rozmowie z o2.pl.
Marcin Lewicki, dziennikarz o2.pl.