40 osób zginęło. Wieści ze Szwajcarii. Znów pojawił się ogień
W miejscu upamiętniającym ofiary pożaru w Crans-Montanie (Szwajcaria) pojawił się ogień. Namiot, pod którym znajdowały się znicze i kwiaty, zajął się ogniem. O zdarzeniu donosi włoski dziennik "Corriere della Sera".
Jak podaje włoski dziennik, w miejscu, gdzie ludzie składali kwiaty i znicze upamiętniające ofiary pożaru w Crans-Montanie, stanął namiot. Niestety, w niedzielę (8 lutego) obiekt, który można uznać za "miejsce pamięci" po tragedii, zajął się ogniem i zapalił.
Wszystko wskazuje na to, że nie doszło do celowego podpalenia. Plandeka na konstrukcji zapaliła się prawdopodobnie od ognia świec. Część rzeczy znajdujących się w środku, kwiatów, zniczy, zdjęć, kartek - spłonęła. Udało się uratować księgę kondolencyjną. Nikt nie ucierpiał. Policja wszczęła dochodzenie.
Pożar w Crans-Montanie. Trwa śledztwo
Przypomnijmy, że w wyniku pożaru w Crans-Montanie zginęło 40 osób, a kolejnych 113 zostało rannych. Przyczyną tragedii, jaka wydarzyła się 1 stycznia w barze, było zapalenie się dachu budynku od zimnych ogni uniesionych za wysoko przez jedną z barmanek. W lokalu znajdowała się pianka wygłuszającą, która była materiałem łatwopalnym. Ogień rozprzestrzenił się w błyskawicznym tempie, tworząc śmiertelną pułapkę. Dodatkowym problemem był fakt, że bar Le Constellation nie był przygotowany do takiego zdarzenia. Ludzie tratowali się uciekając z obiektu wąskimi schodami.
Nadal trwa śledztwo w sprawie. Jacques i Jessica Moretti, właściciele lokalu, usłyszeli zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci, nieumyślnego spowodowana obrażeń ciała oraz nieumyślnego wywołania pożaru. Mężczyzna został aresztowany, ale zwolniono go za kaucją. Jego żona odpowiada z wolnej stopy.
Jak podaje "CdS", trwają przesłuchania urzędników z gminy odpowiadających za sprawdzenie stanu technicznego lokalu. W poniedziałek przed sędziami stanie Ken Jacquemoud, który do 2024 roku był szefem bezpieczeństwa lokali publicznych w Crans-Montana. Następnie ponownie przesłuchani zostaną Jacques i Jessica Moretti - są wezwani do prokuratury na środę (11 lutego) i czwartek (12 lutego).