40 ofiar pożaru. Taki był status męża właścicielki. Odkrycie Francuzów
Jacques Moretti i jego żona Jessica są właścicielami baru w Szwajcarii, gdzie doszło do pożaru, wskutek którego zginęło 40 osób, a 120 zostało rannych. Na jaw wychodzą nowe informacje - okazuje się, że 49-latek nie widniał w dokumentach jako menedżer baru. Taki status miała tylko jego żona. Co to oznacza?
Jacques i Jessica Moretti, małżeństwo z Francji, które jest właścicielem baru Le Constellation w Crans-Montanie, ma odpowiedzieć karnie za nieumyślne spowodowanie śmierci oraz nieumyślne spowodowanie obrażeń ciała. Przypomnijmy, że w lokalu doszło do pożaru, w wyniku którego zginęło 40 osób, a blisko 120 zostało rannych.
Portal bfmtv.com, powołując się na ustalenia francuskiego "Le Figaro", zwraca uwagę na istotny szczegół całej sprawy. Jak czytamy, Jacques Moretti nie figurował jako "zarządca" baru od 2024 roku. Pozostawał jedynie wspólnikiem. Status zarządcy miała jedynie jego żona, Jessica.
Choć dla postępowania karnego nie ma to żadnego znaczenia, może to nieść ze sobą inne konsekwencje prawne - w szczególności w kwestii odszkodowań dla ofiar. Szwajcarski adwokat, specjalista w zakresie handlu, powiedział "Le Figaro", że zgodnie z kodeksem zarządcy "ponoszą osobistą i solidarną odpowiedzialność za wszelkie szkody wyrządzone przez naruszenie ich obowiązków". Jednak ten sam dokument wskazuje, iż istnieje odpowiedzialność tzw. "organów faktycznych", czyli osób faktycznie zarządzających lokalem na co dzień. Kluczowe jest, jak sąd potraktuje Morettiego i jakie będzie jego postępowanie wobec żony.
Na razie Francuz przebywa w areszcie. Na Jessicę nałożono wolnościowe środki zapobiegawcze ze względu na fakt, że posiada małe dziecko. Oboje mieli już w przeszłości problemy z prawem. Jacques Moretti był karany za sutenerstwo. Wobec małżeństwa toczyło się także śledztwo dotyczące zakupu luksusowej limuzyny z pieniędzy przekazanych im w ramach pomocy z funduszu przeznaczonego dla firm w obliczu pandemii COVID-19.