5-latka wypadła z 11. piętra. Sąd podjął decyzję ws. matki
Sąd nie zastosował aresztu wobec Wiktorii D., której 5-letnia córka wypadła z okna na 11. piętrze we Włocławku. Jak czytamy w "Super Expressie", dziewczynka przebywa na OIOM-ie w Bydgoszczy, a kobieta została objęta policyjnym dozorem.
Najważniejsze informacje
- Do zdarzenia doszło 5 czerwca w bloku przy ul. Wiejskiej we Włocławku, gdzie 5-letnia dziewczynka wypadła z okna na 11. piętrze.
- Prokuratura we Włocławku chciała tymczasowego aresztu dla matki dziecka, ale sądy obu instancji nie uwzględniły wniosku.
- Dziewczynka przebywa na OIT w Szpitalu Uniwersyteckim im. dr. Antoniego Jurasza w Bydgoszczy; jej stan określono jako stabilny, ale ciężki.
Do tragedii doszło 5 czerwca. Zosia wypadła z okna mieszkania znajdującego się na 11. piętrze jednego z bloków przy ul. Wiejskiej we Włocławku. Po upadku u dziecka doszło do zatrzymania krążenia. Dzięki szybkiej akcji strażaków i ratowników medycznych udało się przywrócić czynność serca.
Jak czytamy w "Super Expressie", Prokuratura Rejonowa we Włocławku złożyła wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztu wobec 21-letniej Wiktorii D., matki dziewczynki. Sąd Rejonowy nie uwzględnił jednak tego wniosku.
Śledczy zaskarżyli decyzję, ale bez skutku. 17 czerwca również Sąd Okręgowy odmówił zastosowania aresztu wobec kobiety. Postanowienie sądu drugiej instancji jest ostateczne.
Lekarz zarobił 1,6 mln w rok. "Teraz wiemy czemu szpitale są zadłużone"
Wiktoria D. usłyszała zarzut narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Kobiecie grozi za to do 5 lat pozbawienia wolności.
W momencie wypadku w mieszkaniu przebywała matka dziewczynki. Gdy na miejsce weszli funkcjonariusze, miała leżeć w łóżku i spać, będąc pod wpływem alkoholu. To właśnie te okoliczności stały się podstawą działań śledczych i wniosku o najsurowszy środek zapobiegawczy.
Dozór policji i obowiązek meldowania
Zamiast aresztu sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego. Kobieta może pozostawać na wolności, ale ma obowiązek trzy razy w tygodniu stawiać się na komendzie policji. To warunek, który ma ją dyscyplinować na czas dalszych czynności w postępowaniu.
Aktualnie 5-letnia Zosia przebywa na oddziale intensywnej terapii Szpitala Uniwersyteckiego im. dr. Antoniego Jurasza w Bydgoszczy. Z przekazanych informacji wynika, że jej stan jest stabilny, ale ciężki.
Jak relacjonowali sąsiedzi, Zosię od najmłodszych lat wychowywała babcia – to ona codziennie odwoziła dziewczynkę do przedszkola, opiekowała się nią i dbała o jej potrzeby, a następnie jechała do sklepu, w którym pracuje. Tego dnia sytuacja wyglądała jednak inaczej. Był piątek po Bożym Ciele, a przedszkole pozostawało zamknięte, dlatego Zosia została w domu sama z mamą.