50 euro na dzień. Zatrudnili więźniów na plaży. Wieści z Włoch

Czternastu więźniów z włoskiego zakładu karnego zamieniło więzienne cele na wieże dla ratowników wodnych. Jak podaje portal artestv.it, skazańcy pilnują bezpieczeństwa plażowiczów nad wodą w prowincji Lecce. Dostają za to 50 euro za jeden dzień.

Więźniowie zatrudnieni na plaży we WłoszechWięźniowie zatrudnieni na plaży we Włoszech
Źródło zdjęć: © Comune di Vernole | Facebook
Rafał Strzelec

Jak podają włoskie media, w Salento w południowo-wschodnich Włoszech trwa nietypowy program resocjalizacyjny. Czternastu osadzonych z zakładu karnego Borgo San Nicola w Lecce pracuje tego lata jako ratownicy wodni na plażach wybrzeża prowincji Lecce.

Projekt nosi nazwę "Io Salvo" ( z włos. "Ja ratuję" red.). Od czerwca do połowy września uczestnicy programu pełnią dyżury na ośmiu kąpieliskach w miejscowościach San Cataldo, Torre Chianca i San Foca oraz przy basenie jednego z gospodarstw agroturystycznych. Jeden z osadzonych pracuje również w Tarencie.

Uczestnicy nie korzystają z żadnych przywilejów. Zostali zatrudnieni na podstawie regularnych umów, pracują 36 godzin tygodniowo i otrzymują wynagrodzenie w wysokości 50 euro dziennie. Muszą przestrzegać tych samych zasad i obowiązków co pozostali ratownicy.

Więźniowie na plażach we Włoszech. Rozszerzą program?

To jednak nie tylko praca sezonowa. Dla wielu z nich jest to szansa na przygotowanie się do życia po odbyciu kary. Zamiast odpowiadać przed wymiarem sprawiedliwości za popełnione czyny, dziś odpowiadają za bezpieczeństwo osób wypoczywających nad morzem.

- To niezwykle mocny sygnał dla osób, które dopuściły się poważnych przestępstw. Pracują na państwowym mieniu i ryzykują własnym życiem, aby ratować plażowiczów - podkreślił Mauro Della Valle, przedstawiciel organizacji Confimprese Demanial, cytowany przez artestv.it.

Autorzy programu przekonują, że resocjalizacja nie kończy się na odbyciu kary. Kluczowe jest stworzenie realnej szansy na powrót do społeczeństwa poprzez pracę, zdobywanie kwalifikacji i przyjmowanie odpowiedzialności.

- Nie ma tu miejsca na tanią retorykę. Jest odpowiedzialność. Jest zaufanie. Jest odwaga, by dać człowiekowi szansę, nie zapominając o błędach przeszłości - podkreślają organizatorzy inicjatywy.

Już teraz pojawiają się głosy, że program może zostać rozszerzony także na innych

Wybrane dla Ciebie