6-latek znalazł broń. Konsekwencje były tragiczne, nie żyje jedna osoba

Rodzinny dramat rozegrał się w amerykańskim stanie Indiana. Jacob Grayson nie rozładował broni i nie schował klucza do sejfu, w którym została schowana. Na nieszczęście znalazł ją 6-letni syn mężczyzny. Chłopiec wycelował do jednego z członków rodziny i wystrzelił.

Nie zabezpieczył broni. Znalazł ją 6-latek, doszło do tragediiNie zabezpieczył broni. Znalazł ją 6-latek, doszło do tragedii (zdjęcie ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © Getty Images

Jak informuje portal Mirror, 6-latek postanowił wycelować broń w swoją młodszą o rok siostrę. Dziewczynka otrzymała strzał w głowę. Na miejsce przyjechało pięciu ratowników medycznych, którzy przewieźli ją do szpitala akademickiego IU Health Ball Memorial.

Nie zabezpieczył broni przed dziećmi. Będzie żałował do końca życia

Niestety, 5-latki nie udało się uratować – lekarze, którzy mieli jej pomóc, mogli tylko potwierdzić zgon. Jak potwierdziła Melissa Criswell, zastępca komendanta lokalnej policji, Jacob Grayson i Kimberly Grayson, rodzice dzieci, usłyszeli już zarzuty.

Jacob Grayson i Kimberly Grayson będą odpowiadać za zaniedbanie osoby będącej na ich utrzymaniu, w czego konsekwencji doszło do śmierci, a także trzy inne zaniedbania. 28-latek przyznał się policji, że w sejfie zostawił nie jedną, lecz aż dwie załadowane bronie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz też: Zastrzelili trzynastoletniego chłopca. Policja publikuje nagranie z interwencji

W toku czynności policjanci ustalili, że Jacob Grayson zamknął drzwi od sejfu, ale zostawił klucz w dziurce. W rezultacie wystarczało go lekko przekręcić, aby uzyskać dostęp do broni i właśnie tak zrobił 6-latek. Z kolei Kimberly Grayson zeznała, że ucięła sobie krótką drzemkę i właśnie w tym czasie doszło do postrzelenia jej córki.

Zeznania 6-latka były sprzeczne z tym, co powiedział jego ojciec. Chłopiec zeznał funkcjonariuszom policji, że klucz do sejfu znalazł w sypialni rodziców. Rodzice przyznali, że to nie był pierwszy raz, gdy maluch zdołał wyciągnąć broń. W pewnym momencie postanowili nawet zabrać syna na strzelnicę, aby nauczył się obsługiwać broń krótką.

Policjanci ostro skrytykowali stan, w jakim znajdował się dom państwa Grayson. Z ich relacji wynikało, że był on skrajnie zaniedbany. Na ścianach i podłodze znajdowały się odchody zwierząt, po całym budynku były porozrzucane zepsute meble, resztki jedzenia oraz śmieci.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
47-latek nękał policjantkę. Wiemy, co go teraz czeka
47-latek nękał policjantkę. Wiemy, co go teraz czeka
To miał być rutynowy zabieg. Potem walczyli o życie Kingi
To miał być rutynowy zabieg. Potem walczyli o życie Kingi
Putin zdemaskowany. Zdradził go zwiędły liść
Putin zdemaskowany. Zdradził go zwiędły liść
Dramatyczne chwile pod Krakowem. Miesięczne dziecko się zadławiło
Dramatyczne chwile pod Krakowem. Miesięczne dziecko się zadławiło
Idą na rekord. Tylu pasażerów chce przewieźć LOT
Idą na rekord. Tylu pasażerów chce przewieźć LOT
Kość słonia spod Kordoby. Badacze: ślad wojen punickich i armii Hannibala
Kość słonia spod Kordoby. Badacze: ślad wojen punickich i armii Hannibala
Polka zginęła w wypadku. Tragiczna śmierć w walentynki
Polka zginęła w wypadku. Tragiczna śmierć w walentynki
Trump oddaje hołd Jacksonowi. Odparł zarzuty o rasizm
Trump oddaje hołd Jacksonowi. Odparł zarzuty o rasizm
Regularnie oszukiwała w Biedronce. Miała dwa sposoby
Regularnie oszukiwała w Biedronce. Miała dwa sposoby
Zapłaci wysoką karę za awanturę w samolocie Ryanaira. Wydano wyrok
Zapłaci wysoką karę za awanturę w samolocie Ryanaira. Wydano wyrok
Jechał z otwartymi drzwiami, bo nie odśnieżył szyb. Policja reaguje
Jechał z otwartymi drzwiami, bo nie odśnieżył szyb. Policja reaguje
Tramwaj go ciągnął kilkaset metrów. Jest wyrok w sprawie śmierci czterolatka
Tramwaj go ciągnął kilkaset metrów. Jest wyrok w sprawie śmierci czterolatka