60 sierot z Muriopola w Polsce. Sąd w Lublinie zdecydował o ich losie

W piątek padła ostateczna decyzja ws. 60 sierot z domu dziecka, który znajdował się w Mariupolu. Dzieci przebywają w kazimierskim hotelu Dom Dziennikarza. Sąd zdjął zakaz opuszczania gminy i ustanowił prawnego opiekuna.

Dom Dziennikarza w Kazimierzu DolnymDom Dziennikarza w Kazimierzu Dolnym
Źródło zdjęć: © Facebook
Karolina Sobocińska

60 sierot z ukraińskiego domu dziecka w Mariupolu tuż po wybuchu wojny zostały bezpiecznie przetransportowane do Polski. Trafiły do hotelu Dom Dziennikarza w Kazimierzu Dolnym, gdzie przebywają do dzisiaj.

Najpierw opiekę nad dziećmi sprawowali wolontariusze z amerykańskiej fundacji adopcyjnej "Loving Families nad homes for orphans". Na jej czele stał pastor Matt Shea.

Militarna przeszłość pastora, jak i sama fundacja nie wzbudziła entuzjazmu ludzi. Choć kontrole nie wykazały uchybień, w marcu do puławskiego sądu rodzinnego wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Podejrzenie dotyczyło możliwości nielegalnej adopcji oraz handlu ludźmi.

Sąd zdecydował wówczas, że prawomocnymi opiekunkami sierot zostaną dwie kobiety. Pierwszą z nich była Ukrainka dyrektor domu dziecka z Mariupola, a drugą Polka, pracownica kazimierskiego magistratu.

Dodatkowo, dzieci nie mogły opuszczać gminy Kazimierz Dolny. Amerykanie opuścili hotel. 14. kwietnia Ukrainka dostała pełne prawo do opieki nad dziećmi.

Sąd uznał, że obywatelka Ukrainy daje rękojmię właściwiej opieki nad tymi dziećmi – tłumaczyła Barbara Markowska, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie, jak podaje "Dziennik Wschodni".

Dzieci mogą już też opuszczać gminę. Postanowienie uprawomocniło się w piątek, 22 kwietnia.

Karolina Sobocińska, dziennikarka o2.pl

Wybrane dla Ciebie
Wskoczył na drzewo. Oto trofeum. Upolował w środku zimy
Wskoczył na drzewo. Oto trofeum. Upolował w środku zimy
Pokazali zdjęcie z Kalisza. Policja apeluje do świadków
Pokazali zdjęcie z Kalisza. Policja apeluje do świadków
Leżą usypane w głębi puszczy. Leśnicy aż zrobili zdjęcie
Leżą usypane w głębi puszczy. Leśnicy aż zrobili zdjęcie
Zaledwie 7 cm pod ziemią. Niesamowite znalezisko. Może mieć 800 lat
Zaledwie 7 cm pod ziemią. Niesamowite znalezisko. Może mieć 800 lat
Pojawiają się w lasach. "Potwory". Leśnicy tłumaczą
Pojawiają się w lasach. "Potwory". Leśnicy tłumaczą
Rogatki zaczęły się opuszczać. To go nie powstrzymało. Jest nagranie
Rogatki zaczęły się opuszczać. To go nie powstrzymało. Jest nagranie
Przyjechali na wycieczkę. Czesi ocenili. "Wszędzie kebaby"
Przyjechali na wycieczkę. Czesi ocenili. "Wszędzie kebaby"
Chciał jej kupić auto za 100 tys. funtów. Kolejna modelka na celowniku Epsteina
Chciał jej kupić auto za 100 tys. funtów. Kolejna modelka na celowniku Epsteina
Była godzina 12:30. Na sopockim molo taki widok
Była godzina 12:30. Na sopockim molo taki widok
Zobaczył je w lesie. Szybko zaczął nagrywać. "Wyszły na spacerek"
Zobaczył je w lesie. Szybko zaczął nagrywać. "Wyszły na spacerek"
Tragedia na Filipinach. Media: zginął 33-letni turysta z Polski
Tragedia na Filipinach. Media: zginął 33-letni turysta z Polski
Nie dla psów. Parafia przypomina o zakazie
Nie dla psów. Parafia przypomina o zakazie