Skala procederu poraża. Afera korupcyjna na Podhalu

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego udostępniła dane dotyczące afery korupcyjnej na Podhalu. Zarzuty usłyszało wielu urzędników. Mieli przyjąć 2,8 miliona złotych łapówek.

Zdjęcie poglądoweZdjęcie poglądowe
Źródło zdjęć: © PAP | Darek Delmanowicz

O sprawie poinformował portal 24tp.pl. Śledztwo w sprawie afery korupcyjnej na Podhalu trwało dwa lata. Zarzuty przyjmowania łapówek postawiono wielu urzędnikom. Wśród nich znaleźli się między innymi szef Powiatowego Zarządu Dróg w Nowym Targu i jego zastępca. Pieniądze za pomoc w uzyskaniu kontraktów przekazywało im ponad 20 przedsiębiorców z branży budowlanej.

Przedsiębiorcom przekazywane były kosztorysy inwestorskie oraz informacje o kwocie, jaką zamawiający chce przeznaczyć na realizację zamówienia. Dodatkowo urzędnicy przedłużali terminy wykonania prac, zlecali roboty dodatkowe, a także podmieniali dokumenty w ofertach przetargowych zawierających błędy, tak by nie odrzucać ofert zaufanych wykonawców - napisało ABW.

ABW poinformowało o skali procederu. Uczestniczyło w nim 21 firm budowlanych i handlowych. W sprawie zatrzymano 25 osób oraz przeprowadzono 150 przeszukań. Główni podejrzani trafili na kilka miesięcy do aresztu. 23 przedsiębiorców usłyszało zarzuty, których podejrzewa się o przyjęcie 2,8 miliona złotych łapówek.

Skomplikowana sprawa znajdzie swój finał w sądach. 14 maja wpłynął akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Nowym Targu. Wyłączono jednak wątki dotyczące korupcji urzędników państwowych i samorządowych instytucji funkcjonujących na terenie województwa małopolskiego. Te zostaną rozstrzygnięte w odrębnych postępowaniach.

Powrót kapitału i nowa ulga w Polskim Ładzie. Minister finansów: te pomysły zostaną dobrze odebrane przez rynek

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie