Źródło wideo: © PAP
Mateusz Domański

"Apokalipsa". Koszmar w Szwajcarii. Opowiedział, co widział

Nie milkną echa tragicznego zdarzenia w szwajcarskiej miejscowości Crans-Montana. Sylwestrowa zabawa przeobraziła się w horror. Trwa identyfikacja zabitych, a świadkowie opowiadają o chaosie, panice i walce o życie. To jedna z największych tragedii w historii kraju.

W wyniku pożaru baru w Szwajcarii śmierć poniosło ponad 47 osób, a przeszło 115 zostało rannych, wiele ciężko. - Kiedy tam dotarliśmy, to było jak wojna - wyznał w materiale PAP/AFP Mathys.

- To jedyne słowo, którym mogę to opisać: apokalipsa. To było straszne - kontynuował.- Widzieliśmy przechodzących obok nas ludzi z poparzeniami, byli poranieni - zrelacjonował.

Głos zabrała też Judith Guzman. - Usłyszałam dźwięk karetki i policji. Wszystko wskazywało na to, że właśnie wydarzył się wypadek. Bardzo mi przykro, to był dla mnie szok. Wszyscy przyjeżdżamy to na wakacje, żeby dobrze się bawić, a znalezienie się w takiej sytuacji jest bardzo, bardzo smutne - zaznaczyła.

Na miejscu tragedii pojawiło się wiele osób, które zostawiały znicze i ze smutkiem spoglądały w stronę baru. Pojawiło się też mnóstwo kwiatów.

Służby zapowiadają, że identyfikacja ofiar może potrwać kilka dni.

Więcej wideo
Bilans ofiar rośnie. Trwa rozpaczliwa walka o odnalezienie zaginionychBilans ofiar rośnie. Trwa rozpaczliwa walka o odnalezienie zaginionych
Już nie gęsi i Labubu. W tym roku te zabawki królują na stoiskachJuż nie gęsi i Labubu. W tym roku te zabawki królują na stoiskach
55-metrowy pomnik Maryi. Pracownicy działają nawet w upale55-metrowy pomnik Maryi. Pracownicy działają nawet w upale
Rosja uderzyła z ogromną siłą. Jedna z najcięższych nocy w KijowieRosja uderzyła z ogromną siłą. Jedna z najcięższych nocy w Kijowie
Kulka z folii w pralce i zmywarce. Brzmi dziwnie, ale działaKulka z folii w pralce i zmywarce. Brzmi dziwnie, ale działa
Nastolatek pędził przez miasto na hulajnodze. Interweniowała policjaNastolatek pędził przez miasto na hulajnodze. Interweniowała policja
Panda "uciekała" z parkingu. Wtedy pojawili się policjanciPanda "uciekała" z parkingu. Wtedy pojawili się policjanci
Wybrane dla Ciebie