Archeolog trafi na Ukrainę. "Polacy w Rosji są narażeni"
Aleksander Butiagin ma zostać deportowany z Polski na Ukrainę. Maria Zacharowa w odpowiedzi mówi o "antyrosyjskiej histerii", a Dmitrij Pieskow zapowiada ochronę interesów obywatela Rosji. - Kreml ma kartę przetargową. Polacy w Rosji również są narażeni. Kreml może być gotowy ich zatrzymać - mówi "Faktowi" prof. Nikołaj Iwanow z Uniwersytetu Opolskiego.
Polski sąd wyraził zgodę na ekstradycję do Ukrainy Aleksandra Butiagina, rosyjskiego archeologa i wieloletniego pracownika Państwowego Muzeum Ermitażu w Sankt Petersburgu. Naukowiec ma odpowiedzieć za nielegalne prace prowadzone na anektowanym Krymie.
Butiagin został zatrzymany w Polsce na podstawie międzynarodowego nakazu aresztowania wystawionego przez Kijów. Zgodnie z ukraińskim prawem, grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności, jednak łączny wyrok może wynieść nawet 10 lat.
Decyzja to kolejny przejaw antyrosyjskiej histerii w Polsce. Jest motywowana wyłącznie politycznie i nie ma nic wspólnego z wymiarem sprawiedliwości. Takie działania wobec obywatela Federacji Rosyjskiej nie pozostaną bez należytej odpowiedzi - powiedziała po wyroku rzeczniczka MSZ Maria Zacharowa.
Rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow stwierdził, że polski sąd jest proukraiński, a Rosja będzie chronić interesy swojego obywatela.
Prof. Włodzimierz Marciniak, były ambasador RP w Moskwie, mówił "Faktowi", że nie spodziewa się reakcji Kremla, bo Butiagin "jest bez znaczenia" w kraju. Jednocześnie, Rosjanie mogą wykorzystać tę sprawę, by atakować polskie władze.
Prof. Nikołaj Iwanow z Uniwersytetu Opolskiego uważa, że mamy do czynienia z "wojną propagandową", a Rosjanie mogą próbować wymienić go na innych ukraińskich jeńców. - Kreml ma kartę przetargową. Polacy w Rosji również są narażeni. Kreml może być gotowy ich zatrzymać - powiedział "Faktowi".
Według Iwanowa, "Polska pozostaje wrogiem ideologicznym numer jeden władz Rosji". - To rosyjska tradycja. Od najmłodszych lat ludzie są tam wychowywani w przeświadczeniu o antypolskim czynniku - zdradza naukowiec rosyjskiego pochodzenia.