Atak rekina w Australii. Nie żyje 36-latek

W pobliżu australijskiej wyspy Fraser rekin zaatakował mężczyznę, który łowił ryby. Ukąszony 36-latek przedostał się na brzeg, gdzie szybko udzielono mu pomocy. Zmarł, zanim przyjechała karetka.

Australia
Źródło zdjęć: © Twitter

Do zdarzenia doszło w sobotę w pobliżu wyspy Fraser w Queensland. Mężczyzna, który łowił ryby, został nagle ugryziony przez rekina. 

36-latkowi udało się uwolnić i dopłynąć do brzegu. Pielęgniarka i lekarz, którzy znajdowali się na plaży, udzielili mu pierwszej pomocy i wezwali karetkę. Niestety, zanim ratownicy medyczni dotarli na miejsce, zmarł. 

Policja powiedziała, że ​​ofiara zmarła dwie i pół godziny po ukąszeniu. Prawdopodobnie mężczyzna się wykrwawił. Rekin mocno pogryzł mu obie nogi.

Znaleźli ogromny ząb. Należał do Megalodona

Jest to czwarty śmiertelny atak rekina w Australii w tym roku. W ubiegłym roku, choć odnotowano wiele zagrożeń, żaden rekin nie zabił człowieka.

W ubiegłym miesiącu 60-latek zmarł po ataku 3-metrowego rekina. W kwietniu 23-latek z Queensland zginął w ataku na Wielkiej Rafie Koralowej. Z kolei styczniu 57-letni nurek został zabity w Australii Zachodniej.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie