Awaria samolotu Alaska Airlines. iPhone przeżył upadek z 5 tys. metrów

Samolot linii Alaska Airlines musiał awaryjnie wylądować na międzynarodowym lotnisku w Portland w Oregonie niedługo po tym, jak wystartował. Okno i kawałek poszycia kadłuba odłamały się i odpadły z samolotu. Jego fragment znalazł mieszkaniec regionu Portland na swoim podwórku, zaś inni natrafili na dwa telefony, które przeżyły upadek.

.Awaria samolotu Alaska Airlines. iPhone przeżył upadek z 5 tys. metrów!
Źródło zdjęć: © Twitter

Do incydentu doszło w piątek (5 stycznia) ok. 35 minut po starcie samolotu Alaska Airlines, lecącego z międzynarodowego lotniska w Portland w stanie Oregon do Ontario w Kalifornii. Według amerykańskich mediów na pokładzie znajdowało się 171 pasażerów i sześciu członków załogi.

Na dramatycznych nagraniach, które pojawiły się w mediach społecznościowych, widać dziurę w boku samolotu, tuż obok pasażerów samolotu siedzących w maskach. Jeden z nich, Evan Smith, w rozmowie z KATU-TV opowiedział, że lecącemu boeingiem chłopcu wiatr wyrwał z rąk koszulkę.

Usłyszeliśmy duży, głośny huk z tyłu, po lewej stronie. Rozległ się świszczący dźwięk i natychmiast uruchomiono wszystkie maski tlenowe i wszyscy je założyli - relacjonował.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Mamed Khalidov otworzył się na temat depresji. "Gryzłem skórzaną kanapę"

Maszyna znajdowała się na wysokości prawie 5000 metrów, kiedy oderwał się fragment kadłuba przeznaczony do ewentualnego zamontowania dodatkowych drzwi. W niedzielę przewodnicząca NTSB Jennifer Homendy, że i ten element udało się znaleźć. Znajdował się na obszarze gęstych zarośli w Portland w stanie Oregon.

To nie koniec, bowiem znaleziono także dwa telefony. iPhone, który spadł z lotu 1282 linii Alaska Airlines, przetrwał upadek z wysokości 5000 metrów.

Telefon znajdował się w trybie samolotowym i miał otwartą wiadomość dotyczącą odbioru bagażu przy okazji lotu ASA1282.

Znalazłem iPhone'a na poboczu drogi... Wciąż w trybie samolotowym, z połową baterii i otwarty do odbioru bagażu ASA1282. Doskonale przetrwał upadek z wysokości 16 000 stóp! - podkreśla internauta.

Linie lotnicze uziemiły samoloty

Alaska Airlines oświadczyła po groźnym incydencie, że podjęła "krok zapobiegawczy i tymczasowo uziemiła naszą flotę 65 samolotów Boeing Max-9". Podobnie zachowały się inne amerykańskie linie lotnicze, United Airlines - zawieszając wszystkie swoje samoloty 737 MAX 9.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 04.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 04.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
"Kultura kierowcy, człowieku". Nagranie z Ostrowa Wielkopolskiego niesie się w sieci
"Kultura kierowcy, człowieku". Nagranie z Ostrowa Wielkopolskiego niesie się w sieci
Z plebanii zniknęło 100 tys. zł. "Może złodziej się opamięta"
Z plebanii zniknęło 100 tys. zł. "Może złodziej się opamięta"
Takie podpisy odkryto w miejscu Ostatniej Wieczerzy. Były na ścianach
Takie podpisy odkryto w miejscu Ostatniej Wieczerzy. Były na ścianach
Tymczasem na Węgrzech. Orbán gotował szynkę, Magyar pokazał kiełbaskę
Tymczasem na Węgrzech. Orbán gotował szynkę, Magyar pokazał kiełbaskę
Szukali go od piątku. Lawina porwała narciarza ze Słowacji
Szukali go od piątku. Lawina porwała narciarza ze Słowacji
Święconki 212 m pod ziemią. Tak wyglądały w kopalni soli w Bochni
Święconki 212 m pod ziemią. Tak wyglądały w kopalni soli w Bochni
Odkryła oszustwo przed wyborami na Węgrzech? "Nie mogę uwierzyć"
Odkryła oszustwo przed wyborami na Węgrzech? "Nie mogę uwierzyć"
Czerwony alert w Norwegii. Służby apelują o pozostanie w domach.
Czerwony alert w Norwegii. Służby apelują o pozostanie w domach.
Koniec poszukiwań 56-latki z Łodzi. Policja potwierdza
Koniec poszukiwań 56-latki z Łodzi. Policja potwierdza
Jak malowane. Leśnicy pokazali zdjęcie ptasich "pisanek"
Jak malowane. Leśnicy pokazali zdjęcie ptasich "pisanek"
Odnaleźli ją po 32 latach. Zaskakujące rozwiązanie sprawy
Odnaleźli ją po 32 latach. Zaskakujące rozwiązanie sprawy