Bardzo rzadka choroba. Dziecko zamienia się w kamień. Lekarze są bezsilni

Amerykański nastolatek dosłownie zamienia się w kamień. Lekarze nie wiedzą, jak mu pomóc. Choroba, która dotyka 15-latka, nie jest jeszcze dobrze znana.

Amerykański nastolatek dosłownie zamienia się w kamieńAmerykański nastolatek dosłownie zamienia się w kamień
Źródło zdjęć: © Gofundme.com
Jan Manicki

15-letni Jaiden Rogers z Kolorado zmaga się z zespołem sztywnej skóry. Choroba sprawia, że chłopiec nie może się poruszać. Matka chłopca twierdzi, że są dni, kiedy jego skóra sztywnieje tak mocno, że nastolatek przypomina kamień.

„Mój syn zamienia się w kamień”. Skóra chłopca staje się twarda jak głaz

Chorobę zdiagnozowano u chłopca w 2013 roku, po tym jak jego matka Natalie znalazła twardy guz na jego udzie. Stwardnienie błyskawicznie rozprzestrzeniło się na nogi, brzuch, ramiona i szyję chłopca. Na całym świecie zdiagnozowano dotychczas zaledwie 40 przypadków tej choroby.

Jaiden Rogers jest przykuty do wózka inwalidzkiego. Lekarze nie wiedzą, jak pomóc 15-latkowi. Pół roku temu rodzice postawili na terapię eksperymentalną, ponieważ zwykła nie przynosiła efektów.

To nasza ostatnia nadzieja. On zamienia się w kamień – powiedziała matka Jaidena.

Chłopiec zamienia się w kamień. „Jego ciało stanie się jego trumną”

15-latek bardzo cierpi, nie może ruszać kończynami. Jest narażony na niewydolność narządów wewnętrznych. Twardniejąca skóra naciska bowiem na jego płuca i serce.

Lekarze mówią, że jeżeli jeśli nie znajdzie się lekarstwo, ciało Jaidena stanie się jego trumną – dodała Natalie Rogers.

Nietypowa choroba 15-latka postępuje od środka. Wewnętrzne narządy chłopca także stają się twarde jak głaz. Musi oddychać przy pomocy respiratora, ponieważ skóra zaczęła uciskać już jego serce.

Przed straszliwą diagnozą chłopiec był fanem futbolu. W związku z chorobą musiał rzucić szkołę i jest nauczany przez swoich rodziców. Prawdopodobnie będzie musiał spędzić resztę życia na wózku inwalidzkim.

Zamienia się w kamień. Rodzice zbierają pieniądze na leczenie

Rodzice rozpaczliwie poszukują lekarstwa na nietypową chorobę syna. Zbierają fundusze na leczenie we Włoszech. Ma ono spowolnić rozprzestrzenianie się choroby.

Jeśli nie zabierzemy go do Włoch, nie przeżyje – powiedziała matka.

Dotychczas zebrano już blisko 375 tysięcy z wymaganych 1,5 mln dolarów (odpowiednio około 1,4 mln złotych i 5,7 mln złotych). Pieniądze gromadzone są przez internet. W ciągu pięciu ostatnich lat rodzice wydali na leczenie chłopca ponad 500 tys. dolarów (blisko 2 mln złotych).

Obejrzyj także: Urodziła się z mukowiscydozą. Walczy o życie

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
84-latek umówił się na randkę z oszustem.  Śmierć na Gran Canarii
84-latek umówił się na randkę z oszustem. Śmierć na Gran Canarii
Złe wieści dla Orbana. Jest przekonany. "TISZA wygra"
Złe wieści dla Orbana. Jest przekonany. "TISZA wygra"
Strażak zmarł na warcie. Ruszyła zbiórka dla rodziny
Strażak zmarł na warcie. Ruszyła zbiórka dla rodziny
Tyle zapłacimy za krajowe truskawki. "Powiem, co dzieje się na moim polu"
Tyle zapłacimy za krajowe truskawki. "Powiem, co dzieje się na moim polu"