Baza przeładunkowa między domami w Turzy Śląskiej. Mieszkańcy się skarżą
W Turzy Śląskiej narasta spór o bazę przeładunkową ulokowaną między domami jednorodzinnymi. Mieszkańcy w programie "Interwencja" w Polsat News poskarżyli się na tiry, hałas, zalewanie posesji i rzekomą opieszałość wójta. Sprawę badają nadzór budowlany, sąd i inspekcja środowiska.
Konflikt trwa od około roku. W środku osiedla domów jednorodzinnych działa baza przeładunkowa dla kwiatów oraz parkingi dla ciężarówek, chłodni i agregatów. Mieszkańcy Turzy Śląskiej skarżą się na hałas i ruch tirów. Największe natężenie pracy przypada na weekendy.
To jest potężna firma transportowa. [...] Intensywnie robi się w sobotę, niedzielę, dlatego że transporty tych kwiatów przyjeżdżają przede wszystkim z zagranicy, z Holandii. Na poniedziałek trzeba to rozwieść na połowę Polski, to jest potężny przedsiębiorca, jeden z największych w Polsce albo największy, jeżeli chodzi o florystykę – mówił w "Interwencji" mieszkaniec okolicy.
Sąsiedzi wskazali również na skutki, które dotykają bezpośrednio ich posesji. Jedna z osób uważa, że po utwardzeniu gruntu przez przedsiębiorcę woda nie ma gdzie spływać i podtapia jej dom. Ponadto tiry niszczą lokalne drogi.
Proszę sobie wyobrazić, ile tu jest tej wody, że przelewa się przez te krawężniki i leje do nas do domu. Tiry, jak zjeżdżają z głównej ulicy, jednocześnie wjeżdżają na moją drogę, żłobiąc w niej dziury. Co jakiś czas prosiliśmy, żeby nam to zasypali, ale wiadomo, tir przejedzie raz, drugi i jest to samo — opowiadała przed kamerą Polsat News.
Kontrola Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Wodzisławiu Śląskim wykazała nieprawidłowości przy inwestycji. Urzędnicy dali spółce możliwość legalizacji, ale dokumenty nie wpłynęły w terminie, więc nakazano rozbiórkę. Właściciel firmy rozpoczął postępowanie odwoławcze — trwa w sądzie drugiej instancji.
Utrzymuje, że firma nie budowała miejsc postojowych bez pozwolenia. Jak przekazał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach, osią sporu pozostaje to, jakie obiekty faktycznie powstały.
Z kolei pracownicy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Katowicach wskazali, że najpierw trzeba rozstrzygnąć, czy firma w ogóle powinna działać w tym miejscu. Mieszkańcy złożyli już zawiadomienie do prokuratury przeciwko wójtowi, zarzucając mu bezczynność przez 10 miesięcy.
Chodzi o niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień — sprecyzowała w "Interwencji" mieszkanka Turzy Śląskiej.
Spór w Turzy Śląskiej. Wójt zabrał głos
Daniel Jakubczyk, wójt gminy Gorzyce, twierdzi, że gmina już podjęła działania zgodne z wolą mieszkańców i radnych – powstała uchwała, która wskazuje kierunek, żeby na newralgicznym terenie nie dopuszczać dużej działalności gospodarczej.
W tej chwili pracownia projektowa kończy po prostu projekt tego dokumentu. Dokument nie przesądza jeszcze o możliwym sposobie zagospodarowania działki, bo zrobi to plan zagospodarowania przestrzennego — podsumował.