"Biały marsz". Poruszające, co chcą zrobić dla Kamilka

8 czerwca ulicami Częstochowy przejdzie "Biały marsz". To inicjatywa osób, którymi wstrząsnęła śmierć 8-letniego Kamilka, zakatowanego przez ojczyma. Wydarzenie, zorganizowane na miesiąc po tragicznej śmierci chłopca, ma pokazać, że Polacy nie zapomnieli o strasznym losie dziecka.

"Biały Marsz" dla Kamilka "Biały marsz" dla Kamilka
Źródło zdjęć: © Facebook

Z inicjatywą "Białego Marszu" wyszedł Piotr Kucharczyk - częstochowianin, który wcześniej podjął się także zorganizowania pogrzebu Kamilka. Po śmierci chłopca mężczyzna utworzył facebookową grupę "Pamięci Kamilka z Częstochowy", która zrzesza osoby niemogące pogodzić się z tragiczną śmiercią 8-latka.

"Biały marsz" dla Kamilka

W środę na tej właśnie grupie pan Piotr poinformował o wydarzeniu, które zaplanowano na 8 czerwca, czyli dokładnie w pierwszą miesięcznicę śmierci Kamilka. Częstochowianin zaprosił do udziału wszystkich, którzy chcą uczcić pamięć zakatowanego przez ojczyma chłopca.

Pamiętamy!... i nie zapomnimy - Piotr Kucharczyk napisał w poście na Facebooku.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kamilek zmarł w szpitalu. Ekspert o tym, co zawiodło

Marsz ruszy o godzinie 15:30 spod Sądu Okręgowego, zlokalizowanego przy ul. Dąbrowskiego 23/35 w Częstochowie. Chętni zostali poproszeni o zabranie ze sobą symbolicznej białej róży "dla uczczenia pamięci Kamilka w miesięcznicę jego śmierci".

Do czwartkowego wieczora post informujący o marszu zebrał prawie 500 reakcji, w sekcji komentarzy wiele osób zadeklarowało już udział w wydarzeniu. Ci, którym nie pozwala na to odległość, zapewnili o "duchowym" wspieraniu uczestników.

Będę na pewno.
Oczywiście, że będę.
Odległość i niepełnosprawność nie pozwolą mi niestety na uczestnictwo w marszu. Bedę Wam towarzyszyć duchem i sercem - piszą internauci.

Kamilek został zakatowany przez ojczyma

8-letni Kamil z Częstochowy zmarł 8 maja, po 35 dniach spędzonych w stanie śpiączki farmakologicznej w częstochowskim szpitalu. Chłopiec trafił tam z rozległymi oparzeniami całego ciała, śladami po przypalaniu papierosami i złamanymi kończynami.

Jak ustalono, nad dzieckiem miesiącami miał znęcać się jego własny ojczym. 29 marca mężczyzna rzucił Kamilka na piec kuchenny, a następnie polał wrzątkiem. Chłopiec przez trzy dni nie otrzymał pomocy. Do szpitala zabrał go dopiero biologiczny ojciec, który znalazł syna w fatalnym stanie w mieszkaniu byłej żony.

Matka Kamilka, 35-letnia Magdalena B. i ojczym, 27-letni Dawid B. czekają na proces areszcie. Będą odpowiadać za zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie i pomocnictwo w nim.

Oczekując na wyro,k społecznicy działają, by uniknąć tak tragicznych sytuacji w przyszłości. Grupa upamiętniająca 8-latka zbiera podpisy pod tzw. "ustawą Kamilka", która ma zaostrzyć przepisy dotyczące przypadków znęcania się nad dziećmi.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 15.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 15.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Konieczna amputacja łap. Marcyś został skatowany i porzucony
Konieczna amputacja łap. Marcyś został skatowany i porzucony
W wypadku zginęła ciężarna 26-latka. Jej mąż apeluje do świadków
W wypadku zginęła ciężarna 26-latka. Jej mąż apeluje do świadków
Zmumifikowane ciało. Tajemnica pana Józefa. Pochowają go jako "NN"?
Zmumifikowane ciało. Tajemnica pana Józefa. Pochowają go jako "NN"?
Gigant nad Bałtykiem. Chorwaci onieśmieleni. "Niemcy mogą się obawiać"
Gigant nad Bałtykiem. Chorwaci onieśmieleni. "Niemcy mogą się obawiać"
Wskoczył na drzewo. Oto trofeum. Upolował w środku zimy
Wskoczył na drzewo. Oto trofeum. Upolował w środku zimy
Pokazali zdjęcie z Kalisza. Policja apeluje do świadków
Pokazali zdjęcie z Kalisza. Policja apeluje do świadków
"Nie zjechał na bok". 3 miliony odsłon i burza w sieci
"Nie zjechał na bok". 3 miliony odsłon i burza w sieci
Leżą usypane w głębi puszczy. Leśnicy aż zrobili zdjęcie
Leżą usypane w głębi puszczy. Leśnicy aż zrobili zdjęcie
Zaledwie 7 cm pod ziemią. Niesamowite znalezisko. Może mieć 800 lat
Zaledwie 7 cm pod ziemią. Niesamowite znalezisko. Może mieć 800 lat
Pojawiają się w lasach. "Potwory". Leśnicy tłumaczą
Pojawiają się w lasach. "Potwory". Leśnicy tłumaczą
Rogatki zaczęły się opuszczać. To go nie powstrzymało. Jest nagranie
Rogatki zaczęły się opuszczać. To go nie powstrzymało. Jest nagranie