Bliski Wschód w chaosie. Kolejne loty odwołane. Podano liczby
Linie lotnicze masowo odwołują rejsy na Bliski Wschód i z regionu. Jak podkreśla BBC, najmocniej ucierpiały loty do Kataru, ZEA, Izraela i Bahrajnu.
Najważniejsze informacje
- Według danych branżowych w regionie anulowano ponad 4 tys. lotów dziennie.
- Do Kataru skasowano 79 proc. rejsów, do ZEA 71 proc., do Izraela 81 proc., a do Bahrajnu 92 proc.
- Rząd Wielkiej Brytanii monitoruje sytuację i pozostaje w kontakcie z liniami oraz władzami na Bliskim Wschodzie.
Utrzymujące się uderzenia związane z wojną przeciwko Iranowi wywołały szerokie paraliże w ruchu lotniczym. Jak podaje BBC powołując się na dane Flightradar24 i Cirium, tysiące połączeń dziennie z i do Bliskiego Wschodu zostały zdjęte z rozkładów. Zakłócenia dotykają pasażerów na całym świecie, a ich skala rośnie z każdą godziną.
Największe cięcia dotyczą rejsów do Kataru oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W poniedziałek odwołano 79 proc. globalnych lotów do Kataru i 71 proc. do ZEA.
Qatar Airways wstrzymały operacje po zamknięciu katarskiej przestrzeni powietrznej i zapowiadają wznowienie, gdy lokalny regulator ogłosi jej bezpieczne otwarcie. Część rotacji wciąż się odbywa; z Abu Zabi rano wystartował rejs Etihad do Londynu.
Ostrzał tankowca na Zatoce Omańskiej. Potężny wybuch, mamy nagranie
Według Flightradar24 w regionie kasowanych jest ponad 4 tys. lotów dziennie, co wpływa na setki tysięcy podróżnych. Przedstawiciel serwisu Ian Petchenik ocenił, że im dłużej potrwa kryzys, tym większe będą jego skutki dla branży.
Dodatkowo, jak wylicza Cirium, uziemiono 81 proc. lotów do Izraela oraz 92 proc. do Bahrajnu. Z Wielkiej Brytanii skasowano wszystkie rejsy do Izraela i Bahrajnu, trzy czwarte do ZEA i 69 proc. do Kataru.
Zakłócenia mają realne konsekwencje dla podróżnych. Pasażer relacjonujący swój powrót z Melbourne do Wenecji opisał, że samolot zawrócił nad Dohą, a po 15 godzinach na lotnisku przetransportowano go do hotelu, który był przepełniony.
Dodał, że musiał zejść do schronu z powodu pobliskich wybuchów i nadal czeka na wylot. Brytyjskie MSZ przekazało, że sytuacja jest "głęboko stresująca" dla osób podróżujących służbowo i turystycznie.
Eksperci branżowi wskazują na efekt domina poza regionem. Doradca z firmy PC Agency zwrócił uwagę, że samoloty Qatar Airways utknęły nawet na lotnisku w São Paulo, bo nie mogą kontynuować rejsów na Bliski Wschód. Trasy alternatywne w innych krajach szybko się wypełniają, a pasażerowie starają się dotrzeć do „bezpiecznej przesiadki”, co dodatkowo podnosi popyt i ceny na mniej oczywistych kierunkach.
Co dalej z ruchem lotniczym na Bliskim Wschodzie?
Brytyjska minister spraw zagranicznych podkreśliła, że rząd pozostaje w stałym kontakcie z liniami, portami lotniczymi, władzami w regionie oraz branżą turystyczną. W podobnych sytuacjach w przeszłości współpraca z przewoźnikami umożliwiała powroty pasażerów na zwykłych rejsach.