Bójka na Podgórnej. Zdecydowane oświadczenie pogotowia

Nie cichnie sprawa bójki między dwojgiem młodych ludzi a ratownikiem medycznym w Poznaniu. Na ulicy Podgórnej rozegrały się bulwersujące sceny, które wzburzyły mieszkańców miasta. Po czterech dniach od wydarzeń pogotowie wydało zdecydowane oświadczenie w tej sprawie.

bójka z ratownkiemBójka na ulicy Podgórnej w Poznaniu wzburzyła internautów z całej Polski.
Źródło zdjęć: © YouTube

Jest reakcja poznańskiego pogotowia na bójkę na ulicy Podgórnej. Przełożeni i koledzy ratownika medycznego zdecydowanie stają w jego obronie. Rzecznik poznańskiego pogotowia podkreśla, że ratownik został uderzony w twarz i chciał odgonić napastnika.

Pogotowie zostało wezwane do nieprzytomnej kobiety leżącej na ulicy. Incydent miał miejsce w nocy z soboty na niedzielę. Według relacji ratowników przechodnie od początku byli wobec nich agresywni.

Mieli problem z tym, że jest włączona sygnalizacja świetlna, która ich oślepia. Mieli problem z tym, że ratownik trzyma tablet, a to nasze normalne narzędzie pracy. Może ktoś to zinterpretował tak, że ratownik ogląda media społecznościowe. W konsekwencji ratownicy cofnęli się do karetki i poprosili o wsparcie patrol policji i oczekiwali w aucie - relacjonuje w rozmowie z TVN24 Robert Judek, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Poznaniu.

Rzecznik podkreśla, że wycofanie się do karetki jest standardową procedurą, ma nie dopuścić do eskalacji emocji. Kiedy przechodnie oddalili się, ratownicy mieli zająć się osobą poszkodowaną. Wtedy jednak grupa wróciła i jeden z mężczyzn miał uderzyć ratownika w twarz. Reszta zajścia została nagrana i opublikowana w internecie.

Pogotowie liczy na to, że moment uderzenia ratownika w twarz został nagrany przez kamery monitoringu miejskiego. Policja z kolei poinformowała, że osoby widoczne na nagraniu zostały wylegitymowane. Potem mężczyzna został wypuszczony do domu, a kobietę zawieziono do izby wytrzeźwień.

Jeden z ratowników zgłosił się do nas i złożył oficjalne zawiadomienie o czynnej napaści i naruszeniu jego nietykalności cielesnej. (…) Nagrywający skupił się na tym momencie, gdy ten ratownik bronił się rzeczywiście, ale czy tak było, to będziemy wszystko wyjaśniać - podkreśla w rozmowie z TVN24 młodszy inspektor Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
O. Rydzyk prosi wiernych o wsparcie finansowe. Wskazał wysokość rachunków
O. Rydzyk prosi wiernych o wsparcie finansowe. Wskazał wysokość rachunków
Ocean odkrył prawdę. Tajemnica zaginionego bankiera rozwiązana
Ocean odkrył prawdę. Tajemnica zaginionego bankiera rozwiązana
Walczą z inwazją. Mówią o "mutantach". Naukowcy apelują o decyzję Kremla
Walczą z inwazją. Mówią o "mutantach". Naukowcy apelują o decyzję Kremla
Wybory na Węgrzech. To chcą wyemitować. "Szczególnie pikantne"
Wybory na Węgrzech. To chcą wyemitować. "Szczególnie pikantne"
Podwójna śmierć w Wołominie. Mieszkańcy zabrali głos
Podwójna śmierć w Wołominie. Mieszkańcy zabrali głos
Ostre słowa Cichanouskiej. "Łukaszenka nie chce"
Ostre słowa Cichanouskiej. "Łukaszenka nie chce"
Śmierć rolnika spod Bytowa. Sąd utrzymał umorzenie śledztwa
Śmierć rolnika spod Bytowa. Sąd utrzymał umorzenie śledztwa
Ksiądz miał dokonać "aktu schizmatyckiego". Komunikat diecezji
Ksiądz miał dokonać "aktu schizmatyckiego". Komunikat diecezji
Łoś Emil znów hitem sieci. Był widziany przy granicy z Bawarią
Łoś Emil znów hitem sieci. Był widziany przy granicy z Bawarią
Zrób tak, a sernik nie opadnie. Bardzo prosty sposób
Zrób tak, a sernik nie opadnie. Bardzo prosty sposób
Taka będzie Wielkanoc. Nawet 20 st. C. IMGW prognozuje
Taka będzie Wielkanoc. Nawet 20 st. C. IMGW prognozuje
Sprawa naturopaty z Katowic. Apelacja po śmierci dwóch pacjentek
Sprawa naturopaty z Katowic. Apelacja po śmierci dwóch pacjentek