Bójka w Płocku z udziałem Kolumbijczyków. Prokuratura zabrała głos

W Płocku doszło do bójki z udziałem obywateli Kolumbii, z których jeden miał przy sobie długi nóż. Dochodzenie w tej sprawie zostało wszczęte, a wcześniej mężczyznom postawiono zarzuty posiadania narkotyków i jazdy po alkoholu.

Śledztwo w sprawie Kolumbijczyków w Płocku trwaŚledztwo w sprawie Kolumbijczyków w Płocku trwa
Źródło zdjęć: © Facebook, Mazowiecka Policja
Anna Wajs-Wiejacka

W centrum Płocka doszło w miniony weekend do awantury z udziałem dwóch obywateli Kolumbii. Młodszy z mężczyzn ma 28, starszy 35 lat. Jeden z nich miał przy sobie długi nóż. W związku z tym incydentem wszczęto dochodzenie dotyczące bójki. Wcześniej obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty posiadania narkotyków, a młodszy z nich także kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu.

Prokurator Rejonowy w Płocku, Marcin Policiewicz, poinformował, że w związku z zatrzymaniem obywateli Kolumbii, którym zarzucono posiadanie marihuany w ilości poniżej jednego grama, część materiałów zostanie wyłączona do odrębnego postępowania.

Wszczęte zostanie dochodzenie, dotyczące udziału w bójce. Zlecono czynności w celu ustalenia oraz przesłuchania wszystkich uczestników tego zdarzenia — powiedział prokurator Policiewicz, cytowany przez Polską Agencję Prasową.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wyjechał na czołówkę. Nagranie pogrążyło szalonego kierowcę

W związku z uliczną awanturą zabezpieczono zarówno nagrania z kamer monitoringu, jak i "długi nóż z ostrzem około 40 cm", który miał przy sobie jeden z zatrzymanych Kolumbijczyków.

Legalny pobyt w Polsce

Zatrzymani Kolumbijczycy przebywają w Polsce legalnie, posiadają polski PESEL i pracują przy budowie kompleksu Olefiny III w zakładzie produkcyjnym Orlenu w Płocku. W sprawie posiadania narkotyków obaj przyznali się do winy, ale odmówili składania wyjaśnień. Młodszy z nich, który prowadził samochód osobowy, miał blisko promil alkoholu we krwi.

Zgłoszenie o zakłóceniu porządku publicznego pochodziło od operatora monitoringu Straży Miejskiej. Według relacji samochód bez świateł zatrzymał się, a jego pasażerowie wysiedli i rozpoczęli bójkę z innymi mężczyznami na ulicy. Jeden z uczestników wyjął z bagażnika przedmiot przypominający maczetę i zaczął nim wymachiwać.

Nagranie w internecie

Po bójce w internecie pojawił się krótki film dokumentujący część zdarzeń. Widać na nim mężczyznę z długim nożem biegnącego w kierunku grupy młodych ludzi. Gdy grupa ucieka, jeden z mężczyzn rzuca w napastnika metalowym koszem.

Zgodnie z art. 158 Kodeksu karnego, udział w bójce, która naraża na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia, grozi karą do 3 lat więzienia. Dochodzenie w tej sprawie jest w toku.

Wybrane dla Ciebie
"Każdy wierny". Metropolita o daninie diecezjalnej
"Każdy wierny". Metropolita o daninie diecezjalnej
Kapitan holownika oskarżony o śmiertelny wypadek. Miał używać telefonu
Kapitan holownika oskarżony o śmiertelny wypadek. Miał używać telefonu
Wypadek na niestrzeżonym przejeździe. Auto zderzyło się z pociągiem
Wypadek na niestrzeżonym przejeździe. Auto zderzyło się z pociągiem
Chłopiec przestał oddychać. Karetka przyjechała po 24 minutach
Chłopiec przestał oddychać. Karetka przyjechała po 24 minutach
Pożar w czeskich Pardubicach. ABW zatrzymała dwoje Polaków
Pożar w czeskich Pardubicach. ABW zatrzymała dwoje Polaków
28-letni Brytyjczyk miał to w bagażu. Strażnicy ujawnili 11 sztuk
28-letni Brytyjczyk miał to w bagażu. Strażnicy ujawnili 11 sztuk
W Polsce odkryto grobowiec sprzed 6 tys. lat. Ma 42 metry długości
W Polsce odkryto grobowiec sprzed 6 tys. lat. Ma 42 metry długości
Hiszpania odpowiada USA. Spór o eutanazję w Barcelonie
Hiszpania odpowiada USA. Spór o eutanazję w Barcelonie
Kłęby dymu w rejonie Lotniska Chopina. Niepokojące zdjęcia
Kłęby dymu w rejonie Lotniska Chopina. Niepokojące zdjęcia
24-latek zmarł w autobusie miejskim w Białymstoku. Prokuratura prowadzi śledztwo
24-latek zmarł w autobusie miejskim w Białymstoku. Prokuratura prowadzi śledztwo
Porzuciła psa na lotnisku. Sąd wydał nakaz aresztowania
Porzuciła psa na lotnisku. Sąd wydał nakaz aresztowania
Leśnik apeluje. "Absolutnie nie dotykamy marczaków"
Leśnik apeluje. "Absolutnie nie dotykamy marczaków"