"Bredzi jak alkoholik!". Ksiądz Michał Woźnicki krytykuje swoich wiernych

Ksiądz Michał Woźnicki pomimo eksmisji z domu zakonnego nadal odprawia msze ze swoimi wiernymi. Były salezjanin twierdzi, że nadal jest przedstawicielem kościoła salezjańskiego. Każde jego kazanie pełne jest pretensji do jego własnych wiernych. Tak też było na ostatnim niedzielnym kazaniu.

W Internecie zamieszczonych jest wiele filmów, na których ks. Woźnicki karci swoich wiernychW Internecie zamieszczonych jest wiele filmów, na których ks. Woźnicki karci swoich wiernych
Źródło zdjęć: © YouTube

Zaskakujące jest, że Woźnicki wciąż ma grupę wyznawców, którzy bronią go przy każdej możliwej okazji. Duchowny nie jest dla nich łaskawy, wręcz przeciwnie. W trakcie kazania dostaje się właściwie każdemu z zebranych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Cudzołóstwo na polskiej wsi pańszczyźnianej. Tak karano za rozwiązłość

Alkoholik i ręce między nogi

Na swoim własnym kanale na YouTube, który śledzi 2,5 tys. osób, zamieszczono nagranie duchownego, który zwrócił uwagę jednemu ze swoich wiernych i jednej kobiecie.

Nieznośnym jest modlenie się w obecności kogoś, kto w pewien sposób zaczyna bredzić, jak ktoś kto sobie podpił - oświadczył ksiądz.

RĘCE MIĘDZY NOGAMI I BREDZENIE WOŹNICKI O WIERNEJ I WIERNYM

Ja mówię tutaj krótkie słowa "nasz kościół salezjański", a jedna z niewiast wkłada sobie ręce między nogi i zaczyna się kolibać. Pytanie co ja mam w takiej chwili robić? Na pewno nie przypatrywać się zbytnio, bo widok nie jest zachęcający - dodał po chwili.

Zaapelował, żeby wierni sami zwracali uwagę pozostałym, jeśli ci nie zorientowali się, z jakimi posiadłościami mają do czynienia. To jednak nie koniec. W kolejnym nagraniu z tego samego dnia Woźnicki miał pretensje do wiernej, że przyniosła opłatek i nie chciała od niego pieniędzy. Zarzucił jej, że chce go uwiązać przy sobie rzeczami materialnymi.

Trzeba było przestać chodzić na Wronieckiej. Po co mam tu wąchać wasz smród?! - pytał zgromadzonych.

Zebrani na kazaniu milczą, ale głos zabierają internauci. I nie mają dla księdza Woźnickiego miłych słów.

Ten ksiądz jest nie do zniesienia , dziwię się że jeszcze parafianie go trzymają u siebie. 10 km jeździłabym do kościoła, a nie poszła bym na mszę którą on odprawia. To chory człowiek - skomentowała jedno z nagrań Małgorzata.
Jeszcze go nikt nie odwołał.Ludzie on na pielgrzymkach beszta ludzi i na mszach tak samo.Co to jest, niech że się ktoś w końcu odezwie i pojedzie po nim! - dodała Katarzyna.

Samozwańczy ksiądz

Ksiądz Michał Woźnicki został usunięty ze zgromadzenia Salezjanów jeszcze w 2018 roku. Od tego czasu starano się też eksmitować go z domu zakonnego w centrum Poznania, gdzie bezprawnie urządził sobie kaplicę, w której wygłaszał nienawistne kazania. Jego eksmisję udało się zrealizować dopiero we wrześniu 2022 roku. Na miejscu pojawił się komornik i policja. Sam ksiądz natomiast...ruszył w asyście swoich wyznawców do kawiarni na ciastko i kawę. Zapowiedział, że kolejnym miejscem, w którym zamieszka, będzie dom dorosłego ministranta w Baranowie pod Poznaniem. Wcześniej groził komornikowi, że za wykonanie wyroku eksmisji spadną na niego kary Boże.

Ksiądz Woźnicki jest pierwszym eksmitowanym zakonnikiem w Polsce. W domu zakonnym w Poznaniu zamieszkał w 2015 roku. Odprawiał msze w tzw. tradycyjnym rycie rzymskim, czyli po łacinie i tyłem do wiernych.

Duchowny niejednokrotnie wysnuwał kontrowersyjne twierdzenia. Papieża Franciszka nazwał heterykiem, a w swoich kazaniach przemycał treści homofobiczne, antysemickie i anty ukraińskie. Woźnicki wciąż pozostaje księdzem. Dopiero niedawno Kościół rozpoczął starania o usunięcie go ze stanu duchownego.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 09.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 09.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Urocza kartka dla kuriera. "Nic więcej nie potrzebuję w tej pracy"
Urocza kartka dla kuriera. "Nic więcej nie potrzebuję w tej pracy"
Tego saperzy się nie spodziewali. Znalezisko sprzed ponad 80 lat na budowie S8
Tego saperzy się nie spodziewali. Znalezisko sprzed ponad 80 lat na budowie S8
91-latek sprzedaje jabłka pod Kauflandem. "Jak sam mówi, pomaga córce"
91-latek sprzedaje jabłka pod Kauflandem. "Jak sam mówi, pomaga córce"
Skontrolowali herbaty. Nieprawidłowości w 33 proc. przypadków
Skontrolowali herbaty. Nieprawidłowości w 33 proc. przypadków
Wyrzuć do kosza. Wykryto niebezpieczne substancje w łyżce kuchennej z Chin
Wyrzuć do kosza. Wykryto niebezpieczne substancje w łyżce kuchennej z Chin
Wybory na Węgrzech. Kto oprócz Orbana i Magyara ma szansę na wejście do parlamentu?
Wybory na Węgrzech. Kto oprócz Orbana i Magyara ma szansę na wejście do parlamentu?
Chłopcy nagrani w parku. "Nikt nie zareagował". Zwierzę nie przeżyło
Chłopcy nagrani w parku. "Nikt nie zareagował". Zwierzę nie przeżyło
Zaginęła 14-letnia Wiktoria. Policja apeluje o pomoc
Zaginęła 14-letnia Wiktoria. Policja apeluje o pomoc
Matka Orbána przemówiła. "Mogę się tylko martwić"
Matka Orbána przemówiła. "Mogę się tylko martwić"
Wars nie oddaje kaucji za butelki. Jest komentarz spółki
Wars nie oddaje kaucji za butelki. Jest komentarz spółki
Próbował zgwałcić 13-latkę. 21-latek z Rabki usłyszał wyrok
Próbował zgwałcić 13-latkę. 21-latek z Rabki usłyszał wyrok