Danuta Pałęga| 

Brutalne praktyki agencji towarzyskiej. Mieszkańcy w szoku, kto za to odpowiada

335

Na przedmieściach Włocławka (woj. kujawsko-pomorskie) przez lata potajemnie działała agencja towarzyska, którą wiosną zdemaskowała policja. Mieszkańcy są wstrząśnięci, a nowe fakty wychodzą na jaw. Tym bardziej, że w sprawę zamieszany jest nawet ksiądz i strażnik więzienny.

Brutalne praktyki agencji towarzyskiej. Mieszkańcy w szoku, kto za to odpowiada
Były ksiądz zarządzał agencją towarzyską pod Włocławkiem? Prokuratura wyjaśnia sprawę (Pixabay)

Doniesienia o tej sprawie szokują nie tylko lokalnych mieszkańców. Wiosną tego roku policjanci z Bydgoszczy rozbili nielegalny seks-biznes w woj. kujawsko-pomorskim. Śledztwo prowadzone jest przez Prokuraturę Okręgową we Włocławku, która zatrzymała trzy osoby.

Jak informuje Fakt, śledczy ustalili, że agencję pod Włocławkiem prowadzili: Kamil A., były ksiądz diecezji włocławskiej, Tomasz S., strażnik więzienny, oraz Patrycja B., znana jako "Madame Demon".

Z relacji prokuratury wynika, że kobiety pracujące w agencji były zmuszane do świadczenia seks-usług BDSM. Praktyki te obejmowały dominację, uległość, dyscyplinę, kary i niewolę. Były one również regularnie bite i gwałcone.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: "Paragony grozy" nad morzem. "Wszyscy przyglądamy się lepiej złotówce"

Nieoficjalne ustalenia lokalnych dziennikarzy wskazują, że działalność agencji towarzyskiej była dobrze ukryta i skierowana do wąskiego kręgu klientów, w tym osób znanych w środowiskach biznesowych oraz wpływowych.

Tomasz S., strażnik więzienny, usłyszał zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą i został aresztowany na trzy miesiące. Kamil A., były ksiądz, odpowie za czerpanie korzyści z cudzej prostytucji, ułatwianie jej oraz podżeganie do pobicia. Do aresztu trafiła również Patrycja B., czyli "Madame Demon", która odpowie za czerpanie korzyści z cudzej prostytucji.

Została zobowiązana do stawiania się na policyjny dozór oraz ma zakaz opuszczania kraju, kontaktowania się ze współpodejrzanymi oraz zbliżania się do pokrzywdzonych - podał dziennik "Nowości".

Prokuratura potwierdziła, że śledztwo jest w toku, a w najbliższych tygodniach do sądu zostanie skierowany akt oskarżenia. Zainteresowanie sprawą jest ogromne, a lokalna społeczność wciąż jest w szoku po ujawnieniu jej wstrząsających szczegółów.

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić