Matthew Desmond, brytyjski bohater wojenny, pod koniec kwietnia próbował wjechać do Gruzji na motocyklu. Jak podaje "The Sun", mężczyzna na co dzień zażywa silne leki przeciwbólowe z powodu skurczów wywołanych urazem kręgosłupa, którego doznał podczas wykonywania skoku spadochronowego w Afganistanie.
Według relacji brytyjskich mediów Desmond od razu zadeklarował przewożone środki (odpowiadające dawkowaniu na miesięcznej recepcie). Mężczyzna nie posiadał jednak stosownych dokumentów, przez co trafił do aresztu i usłyszał zarzuty związane z przemytem niedozwolonych substancji.
Obecnie 49-latek przebywa w osławionym więzieniu w Gldani (dzielnica Tbilisi). Odebrano mu leki. "Daily Mail" twierdzi, że Desmond "zwija się z bólu" i "ledwo stawia kroki". Lekarze więzienni podają mu leki co drugi dzień, co łagodzi zaledwie jedną dziesiątą jego bólu – twierdzą prawnicy.
Człowiek, który kiedyś walczył o ochronę życia innych, teraz sam czeka na sprawiedliwość – przekonuje siostra mężczyzny, Claire-Louise Rough, cyt. przez "DM". To ona jako pierwsza podniosła alarm.
Również żołnierze, którzy służyli niegdyś z Desmondem, napisali do władz, prosząc o okazanie łaski "uczciwemu", "współczującemu" i "godnemu zaufania" żołnierzowi.
Wysoka cena za wolność
Prawnik Jaba Kochlamazashvili, który reprezentuje weterana, przekazał, że rodzina przez pewien czas pozostawała w "całkowitej próżni informacyjnej", zanim do sprawy włączył się jego zespół. Podkreślił też, że jego klient służył w Iraku i Afganistanie i właśnie tam doznał urazu kręgosłupa.
W aktach sprawy pojawiają się konkretne ilości zabezpieczonych substancji: buprenorfiny, kodeiny oraz pregabaliny. Obrońcy przekonują, że to leki na użytek prywatny, związane z długotrwałym leczeniem.
Według "The Sun" po wielotygodniowej batalii mężczyzna, któremu groziła długa odsiadka, ma wreszcie odzyskać wolność - w środę, 15 lipca (tego dnia ma stawić się na rozprawie w Tbilisi). Tabloid opisuje jednak, że zmuszono weterana, aby przyznał się do winy. Musi teraz zapłacić wysoką grzywnę i pokryć koszty sądowe.
Matthew przeznaczy oszczędności całego życia, które zgromadził, służąc ojczyźnie, na pokrycie grzywny, rachunków sądowych i kosztów, które wyniosą 60 000 funtów (ponad 300 tys. zł - red.) - przekazała siostra 49-latka.