Rosjanie narzekają na niedobory paliwa. Ukraińskie ataki na rafinerie i magazyny znacznie ograniczyły dostęp do benzyny i oleju napędowego. Kreml zakazał nawet eksportu paliwa i sonduje możliwość zakupu ropy naftowej na zewnętrznych rynkach.
Jeden z rosyjskich duchownych "wymyślił" inny sposób na zażegnanie kryzysu paliwowego w Federacji Rosyjskiej. To modlitwa o powrót benzyny. Kapłan zachęca do niej wiernych.
Módlmy się, aby Kreml rozwiązał ten problem i benzyna wróci - powiedział duchowny w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych.
Wpis duchownego spotkał się z mocną odpowiedzią internautów. Część komentujących zwróciło uwagę, że "ten problem" może być przez duchownego utożsamiany z walczącą Ukrainą.
Internauci wytknęli księdzu, że ataki na Rosję spowodowane są rosyjską napaścią na Ukrainę. Prześmiewczo apelują, aby duchowny zmienił "intencję" modlitwy.
Modlimy się codziennie, ale ta cholerna rzecz po prostu nie chce umrzeć - napisał jeden z komentujących, pisząc pośrednio o Władimirze Putinie.
Drugi z internautów dodał, że "nawet pomoc Boga może tu nie wystarczyć". Inny z komentujących wskazał natomiast, że ksiądz powinien modlić się o "rozpad Federacji Rosyjskiej".