Najważniejsze informacje
- Problem dotyczy dronów K3 Scout kupionych przez Royal Navy w marcu.
- Kamery regularnie kontaktowały się z urządzeniem korzystającym z chińskiego adresu IP.
- Brytyjskie ministerstwo obrony poinformowało, że kontrola nie wykazała dostępu do wrażliwych danych.
Sprawa dotyczy bezzałogowców K3 Scout używanych przez brytyjską Royal Navy. Jak podaje PAP, powołując się na "Daily Telegraph", zamontowane w nich kamery regularnie nawiązywały połączenie z urządzeniem działającym pod chińskim adresem IP. Nie były to jednak pełne transmisje operacyjne, lecz pakiety kontrolne wysyłane przez sprzęt.
Te komunikaty miały formę tzw. sygnałów życia. To krótkie informacje potwierdzające, że urządzenie jest włączone i działa prawidłowo. Drony kupiono w marcu, a nieprawidłowość wykryto podczas rutynowej kontroli. Już na tym etapie brytyjski resort obrony zaczął sprawdzać, czy doszło do szerszego naruszenia systemów.
WIDEOTankowce Rosji w ogniu. "Ptaki Madziara" uderzyły z kilku stron
Połączenia z chińskim adresem IP
Ministerstwo obrony w Londynie przekazało, że wewnętrzne postępowanie nie potwierdziło wycieku poufnych informacji. "Podczas szczegółowego dochodzenia nie znaleziono dowodów na uzyskanie dostępu do danych lub systemów ministerstwa obrony" - zapewnił resort w oświadczeniu cytowanym przez PAP.
"Daily Telegraph" zwraca jednak uwagę, że sprawa pojawia się po latach ostrzeżeń związanych z zagrożeniami ze strony Chin. Dziennik napisał, że takie doniesienia mogą budzić pytania o próbę obserwacji brytyjskiego wojska. Ważny jest też wątek dostaw: same drony produkuje brytyjska Kraken Technology Group z Fareham, ale kamery pochodziły od zewnętrznego dostawcy.
Do czego Royal Navy używa dronów K3 Scout
Według informacji przekazanych w maju przez brytyjskie ministerstwo obrony, bezzałogowce miały wspierać ochronę swobody żeglugi przez cieśninę Ormuz, jeśli na Bliskim Wschodzie weszłoby w życie trwałe zawieszenie broni. Producent podaje, że K3 Scout mogą służyć do rozpoznania na morzu, osłony sił i logistyki oraz precyzyjnych uderzeń. Maszyny osiągają do 55 węzłów, czyli ok. 100 km na godz., i mogą działać na morzu do 30 dni bez przerwy.