Leśnicy z Andrychowa chętnie zapraszają turystów do siebie, ale pod jednym warunkiem - należy dbać o własne bezpieczeństwo. Tym razem pokazali przykład skrajnej nieodpowiedzialności z udziałem dziecka i dorosłego w roli głównej. Kamera zarejestrowała mężczyznę, prawdopodobnie ojca, który obserwował, jak jego dziecko chodzi po składzie drewna.
"Coraz częściej nasze kamery i patrole Straży Leśnej rejestrują skrajnie nieodpowiedzialne zachowania: dorośli wchodzą na stosy drewna i co gorsza pozwalają na to dzieciom!" - grzmią leśnicy z Andrychowa. - "Skład drewna to nie plac zabaw" - zaznaczają.
Zdjęcie z Andrychowa. Leśnicy tłumaczą
Leśnicy przypominają, że stosy drewna mogą ważyć nawet kilkanaście ton. Istnieje ryzyko zmiażdżenia dziecka. Nawet jedna kłoda może doprowadzić do tragedii. Po drugie, dziecko może się przewrócić. Upadek może skutkować groźnym urazem. Leśnicy wskazują, że "drewno jest śliskie i niestabilne". W takiej sytuacji nietrudno o nieszczęście.
"Zabrania się wchodzenia na stosy, mygły i dłużyce leżące przy drogach! Pamiętajcie również o innych zasadach. Nie ignorujcie żółtych tablic! "ZAKAZ WSTĘPU – ŚCINKA I ZRYWKA DRZEW" oznacza, że w okolicy pracują maszyny i obalane są drzewa. Uważajcie na wiatr i martwe drzewa! Unikajcie spacerów podczas wichur i nie siadajcie pod uschniętymi konarami" - podsumowują leśnicy.