Dorosły i dwoje dzieci. "Doszło do przykrej sytuacji". Leśnicy grzmią

Leśnicy z Nadleśnictwa Browsk w Gruszkach informują o przykrym zdarzeniu. Mimo wywieszonej tabliczki o zakazie wstępu, trójka rowerzystów wjechała na polanę żubrową. "Po raz kolejny doszło do przykrej sytuacji" - piszą leśnicy.

Nadleśnictwo wyraziło oburzenie zachowaniem rowerzystówNadleśnictwo wyraziło oburzenie zachowaniem rowerzystów
Źródło zdjęć: © Facebook | Nadleśnictwo Browsk w Gruszkach
Rafał Strzelec

Jak czytamy w komunikacie, sytuacja miała miejsce w niedzielę (2 sierpnia) na obszarze Nadleśnictwa Browsk w Gruszkach (woj. podlaskie). "W niedzielę na polanie żubrowej po raz kolejny doszło do przykrej sytuacji. Na terenie, gdzie obowiązuje bezwzględny zakaz wstępu, a przy wejściu stoi wyraźna tablica ostrzegawcza, jak gdyby nigdy nic wjechał dorosły z dwójką dzieci na rowerach. Zdjęcia z tego zdarzenia pochodzą z naszej kamery i otrzymaliśmy je bezpośrednio od naszego obserwującego" - informują leśnicy.

Jak tłumaczą zakaz obowiązuje nawet wtedy, kiedy na polanie nie ma żadnego żubra. Po pierwsze, jest to dom także dla innej dzikiej zwierzyny - saren, jeleni czy dzików. Po drugie, zapach i hałas powodują, że zwierzęta się płoszą. "Jesteśmy tu tylko gośćmi. Las ma swoje zasady, które musimy szanować" - przypominają leśnicy.

Leśnicy grzmią. O to mają największe pretensje

Przedstawiciele nadleśnictwa przyznają jednak, że największym problemem jest ignorowanie znaków przez mężczyznę. "Kiedy dorosły na oczach dzieci ignoruje tablice, daje najmłodszym najgorszą możliwą lekcję: 'zasady nas nie dotyczą'. Dzieci nie słuchają tego, co mówimy - uczą się z tego, co robimy" - piszą leśnicy.

Dlatego na koniec leśnicy zaapelowali, aby "uczyć dzieci szacunku do przyrody i respektowania zasad, zamiast pokazywać im, jak je łamać".

Wybrane dla Ciebie