Rivera-Barreto pojawiła się w sądzie hrabstwa Suffolk na wózku inwalidzkim. Sprawa dotyczy sobotniego wypadku na Montauk Highway w Long Island. Jak się okazuje, 31-letnia już pięć lat temu została skazana za jazdę po alkoholu.
Według śledczych tym razem ryzyko dotyczyło nie tylko samej kierującej, ale także jej dzieci: rocznego syna oraz czteroletniego chłopca. Z ustaleń policji wynika, że do zdarzenia doszło ok. 23.30, gdy kobieta miała stracić panowanie nad samochodem i uderzyć w drzewo - podaje "New York Post".
Warto dodać, że o godz. 19:58 w mediach społecznościowych pojawiły się jej trzy zdjęcia. 31-latka pozowała z kieliszkiem alkoholu. Post podpisała jako "chwile radości".
Prokuratura przekazała w sądzie, że pojazd w czasie wypadku miał się przewrócić, a wszystkie trzy osoby trzeba było wydostać ze środka. Dodała również, że Rivera-Barreto pozostaje pod wpływem leków.
Rivera-Barreto usłyszała zarzuty dotyczące prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu w sytuacji, gdy w aucie znajdują się dzieci. Postawiono jej też zarzut jazdy po alkoholu oraz dwa zarzuty narażenia dzieci na niebezpieczeństwo. Do sądu kobieta wjechała na wózku inwalidzki. Jest częściowo sparaliżowana.
Dzieci trafiły do szpitala, skąd później wypisano je pod opiekę ojca. Po poniedziałkowym posiedzeniu sądu Rivera-Barreto zwolniono do domu. Jak podaje "New York Post", po wyjściu z sali rozpłakała się, gdy podeszła do niej matka, by ją przytulić.