Była tuż obok komendy. Nagle runęła na ziemię. Wstrząsające nagranie
Czujność dyżurnego i szybka reakcja policjantów z Bogatyni pozwoliły uratować 50-letnią kobietę, która straciła przytomność przed wejściem do komisariatu. Funkcjonariusze natychmiast udzielili jej pomocy i monitorowali stan zdrowia do czasu przyjazdu ratowników. Wszystko zarejestrował monitoring.
Do niebezpiecznej sytuacji doszło przed budynkiem Komisariatu Policji w Bogatyni. Dyżurny jednostki, realizując codzienne obowiązki – odbierając telefony, przyjmując interesantów i obserwując obraz z kamer monitoringu – zauważył na jednym z ekranów kobietę leżącą w pobliżu wejścia. Widząc, że jej stan może zagrażać zdrowiu i życiu, przerwał wykonywane czynności i natychmiast zaalarmował policjantów znajdujących się w budynku - podaje KPP w Zgorzelcu.
Funkcjonariusze niezwłocznie udali się na miejsce. W tym samym czasie do komisariatu wszedł mężczyzna, który również zwrócił uwagę na leżącą osobę i zapytał o jej stan. Po chwili 50-latka odzyskała przytomność, jednak miała trudności z oddychaniem. Pojawiło się podejrzenie, że mogła się zadławić.
Policjanci udrożnili jej drogi oddechowe, ułożyli kobietę w pozycji bezpiecznej i kontrolowali jej funkcje życiowe do momentu przyjazdu Zespołu Ratownictwa Medycznego. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, prawdopodobną przyczyną nagłego zasłabnięcia mógł być atak padaczki.