Była wśród traw. Są kolejne zgłoszenia. To kilkumiesięczna puma

Gmina Polanów ostrzega mieszkańców przed pumą, którą już kilkukrotnie widziano. Jeden z myśliwych zauważył ją dwa razy. Próbował nawet odstraszyć, ale zwierzę zareagowało z dużym opóźnieniem - podaje PAP. Puma prawdopodobnie jest młodym osobnikiem i raczej nie jest oswojona - uważa prof. Rafał Kowalczyk z Instytutu Polskiej Akademii Nauk.

Puma zauważona w woj. zachodniopomorskim.Puma zauważona w woj. zachodniopomorskim.
Źródło zdjęć: © Facebook
Mateusz Kaluga

Gmina Polanów otrzymała sygnał od leśników zaalarmowanych przez myśliwego, który na polowaniu zauważył i nagrał z bardzo bliskiej odległości to dzikie zwierzę. Nagrania z pumą w roli głównej trafiły do Nadleśnictwa Manowo wraz z dokładną lokalizacją miejsca.

Najpierw zauważył ją, gdy szedł na polowanie, gdy było jeszcze widno. Hałasował, krzyczał, by zwierzę odeszło, ale nie reagowało. Oddał strzał ostrzegawczy i dopiero wtedy zareagowało, ale z dużym opóźnieniem i też oczekiwanego rezultatu. Nie uciekło, zrobiło parę kroków w bok. To może oznaczać, że puma jest już starsza, przygłucha. Kilka godzin później, w nocy z 6 na 7 lipca podeszła pod ambonę, w której był myśliwy – przekazał PAP Maciej Wiórek z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinku

Innego zdania jest prof. Rafał Kowalczyk z Instytutu Polskiej Akademii Nauk. Ekspert potwierdza, że kot na nagraniach to puma, do tego młoda. - Wskazuje na to sylwetka, a także charakterystyczne ubarwienie pyska: białe wargi otoczone czarnymi paskami w kształcie wąsów, czarne kreski nad brwiami czy kształt uszu. To kilkumiesięczne zwierzę, z pewnością nie starsze niż rok, o czym świadczą cętki, które u młodych pum zanikają zazwyczaj w wieku 6–8 miesięcy - mówi portalowi polityka.pl.

Naukowiec dodaje, że zachowanie pumy "jest typowe dla niedoświadczonego i ciekawskiego osobnika". Twierdzi, że zlokalizowanie i schwytanie go będzie ciężkie.

Nie jest to z pewnością zwierzę oswojone, ponieważ widać, że zachowuje się ostrożnie w obecności człowieka. Nie ucieka jednak od razu, ponieważ kotowate – w tym np. nasze rodzime rysie – nie stronią od ludzi tak jak wilki. Mogą nawet pozostać w pobliżu i ich obserwować - dodaje prof. Kowalczyk w rozmowie z "Polityką".

Fotopułaki i patrole Straży Leśnej

Według informacji podanych przez PAP, gmina Polanów otrzymała kolejne zgłoszenia. Drapieżnik był ponownie widziany w okolicy Karsinki. O zagrożeniu poinformowano ościenne gminy.

Równolegle działania zapowiedziała Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Szczecinku. Będą rozstawione fotopułapki w lasach, gdzie może przebywać puma, i skieruje tam patrole straży leśnej. - My ten teren znamy najlepiej. A w lasach jest teraz dużo ludzi, to widać po parkingach leśnych, trwa sezon na jagody – zaznaczył leśnik.

Wybrane dla Ciebie